Opublikowane
Iść w stanowiska kierownicze na uczelni (i być stabilnym średniakiem), czy zaczynać nowe życie w IT (z aspiracją na bogactwo)?Na razie jestem adiunktem i kierownikiem labu, mam 6800 netto. Wskakiwały też projekty za dużo większe stawki. Z dużym prawdopodobieństwem zostanę kierownikiem kierunku lub prodziekanem, wkraczając tym samym na ścieżkę administracyjną. Będzie 9-10k, jak dojdę do dziekana to sufitem jest jakieś 15k netto. No chyba że zostanę kiedyś rektorem to więcej. Albo jeśli pojawi się duży grant (i taki, który nie ma restrykcji co do wysokości wynagrodzeń). Zaleta jest taka, że znam uczelnię jak własną kieszeń, znam wszystkich, nie jestem z nikim skonfliktowany. I moja kariera nigdy nie była tu w najmniejszym stopniu zagrożona, ciągle się rozwijam. Ale wchodzenie na taką ścieżkę to już poważna decyzja życiowa, bycie bardziej na świeczniku. Jednak jest to jedyna szansa na większe pieniądze na uczelni.Z drugiej strony znam trochę Pythona i bawię się na własną rękę w programowanie. Ale nigdy nie pracowałem w IT. Nie zajmuję się też stricte IT na uczelni. Jeśli będę awansował na kolejne stanowiska kierownicze, to pewnie już nie będę miał czasu na takie rzeczy. Więc zamiast awansować, mógłbym pouczyć się jeszcze trochę, zapisać się na jakiegoś bootcampa i iść w juniora a potem mida. W IT może po roku miałbym więcej niż 15k, a jak zostanę seniorem to będzie bajlando.Już jestem na końcówce spłacania kredytu, więc nie potrzebuję dużo kasy na życie. Zostając na uczelni będę miał stabilną sytuację. Ale jest z tyłu głowy głos, który mówi, że fajnie by było zostać kiedyś milionerem. Czy to się uda obracając kasą z grantów? Może tak, pewnie nie. Chociaż cały wkład na mieszkanie miałem z wynagrodzenia za jeden roczny projekt. A nadpłaty z kolejnego projektu. A czy to się uda programując? Mając 30+k na umowie, spływające co miesiąc na konto, kalkulacja jest prosta, zbliżamy się równymi i dużymi krokami do celu. Ale czy do tego etapu bym doszedł? Nie wiem. Za to na pewno sufit w IT jest wyżej, niż w akademii.Dołączyłem do #wykop30plus i takie to mam właśnie rozterki życiowe. Czy robić to co robię, zostając za 40 lat sympatycznym starszym profesorem z w miarę sensowną emeryturą, czy jednak zmienić ścieżkę na IT i przynajmniej mieć szansę na własny dom z widokiem na plażę i prywatnym lądowiskiem i high-life przez większość kariery. #kariera #praca #pracbaza #programista15k #programista30k #pracait #uczelnia #zarobki #korposwiat #wykop30plus

Dołączona ankieta

Pytanie

Co robić dalej z życiem?

Odpowiedzi

kariera kierownicza na uczelni
zapisać się na bootcampa i iść w IT

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
jestem w podobnej sytuacji, pracuje w innej branzy na uczelni + w biurze.od pol roku mysle o rzuceniu wszystkiego i zostaniu programista
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Programowanie na dłuższą metę to straszna nuda. Do tego szklany sufit. Na uczelni wyciągniesz dużo więcej. Szedłbym w uczelnię.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clnhshehz01zg0m45p12sztme

Dodane: 8 października 2023 - 20:20:05
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu