Są różne definicje #przegryw ale jak dla mnie to jak ktoś jest tylko brzydki albo tylko niski to nie jest przegrywem. Na ulicy można takich spotkać z laską i obstawiam, że inne parametry mają dobre dlatego im się udało. Wystarczy zresztą odpowiednie wychowanie, laska z prowincji gdzie znacie się od zawsze i cyk gotowe. Według mnie przegryw to mix problemów i patrząc na polskie podwórko to będzie:- kiepski wygląd ogółem (niewysoki, gruby albo skinnyfat, ulana twarz, rzadkie włosy, cofnięta szczęka, drobna budowa, szerokie lub za wąskie biodra, chude nadgarstki, duża głowa, stary wygląd albo babyface, itd.)- typowo polskie wychowanie w patologicznym domu albo wychowanie tylko przez matkę, brak męskich wzorców, bieda, brak inwestycji w dziecko - kiepska lokalizacja w dzieciśtwie i okresie dorastania (wsie, ewentualnie bieda powiaty)- problemy psychiczne wrodzone i wtórne (biorąc pod uwagę powyższe łatwo nabyć nowe problemy)Z takim mixem ciężko wyjść z przegrywu bo każdy problem generuje kolejny. Jak ktoś takich rzeczy doświadczył przez 20-30 lat to sam też będzie się izolował, szedł w nałogi, unikał ludzi, itd. Znam typów co nie grzeszyli urodą ale mieli dobre wychowanie i wyszli na ludzi. Tak samo typy po 165cm wzrostu znaleźli sobie jakieś babki też w podobnym wzroście ale mieli normalne życie. #przemyslenia #blackpill #redpill #tinder #zwiazki #depresja #samotnosc

