100% młodych prostytutek, które pracują w wieku powiedzmy 21-25, które są tylko na 2-3 lata w tym zawodzie, żeby uzbierać kasę (nie wydawać na bieżąco) na własny biznes czy wkład w mieszkanie itp, to praktycznie zawsze w 100% odchodzą z tej branży bo wchodzą w stały związek. Potem ślub, dzieci, normalna rodzina.Tak po prostu jest. Nie oceniam. Nie potępiam. Nie twierdzę, że to złe kobiety. (znam parę dziewczyn z tej branży)Ogromna większość z nich po prostu się zakochuje normalnie w facecie i tworzą potem związek, małżeństwo. To nie tak, że lecą na kasę i całę życie szukają sponsora. Sponsorów szukały za młodu, potem chcą się ustatkować, zakochać, kochać kogoś i być kochaną. Normalnie. A czy ja bym się związał z ex-prostytutką? Nie, ja nie. Ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to nie mam nic przeciwko takiemu facetowi. Przecież takich facetów jest mnóstwo w Polsce, w sensie już po śłubie, małżeńśtwa wiele lat, gdzie żona była prostytutką np.na studiach.Np. bardzo znane pary influencerów. Wiem z dobrego źródła - setki tysięcy obserwujących na instagramie, przykładowo taka "fit-para" bardzo znana na insta/yt - a ona normalnie miała ogłoszenia na roksie ileś tam lat temu. Życie. Takie życie i tak było, jest i będzie. Faceci będą się wiązać z ex-prostytutkami, oświadczać im, żenić się z nimi, mieć z nimi dzieci, często będą to udane małżeńśtwa. Inna sprawa czy facet o tym wie, czy nie wie.