Opublikowane

Refleksje na temat relacji rodzinnych podczas świąt

Powiem wam, że jest sraczka o Boże Narodzenie jakie to ważne i rodzinne święta. Moja sytuacja jest taka, że moje relacje z rodziną ochładzały się od kiedy byłem dorosły i poznawałem jak to jest u innych ludzi. U mnie była i patologia i paradoksalnie wiecznie nadopiekuńczość, ale jak na przykład prosiłem o pomoc w sprawie wkładu własnego mieszkania, to było wiecznie odwlekanie albo wtrącanie się, ale realnej pomocy ani odmowy nie było (ojciec ma pieniądze, ale to skąpiec). Zagryzłem zęby, ale z reguły jak o coś mnie proszono to starałem się przyjechać i pomóc. Patrząc jednak jakie wsparcie mieli moi koledzy i kiedy sam miałem już na wkład znowu próbowano sobie ze mną pogrywać (wtrącać się co mam kupić) to wściekłem się, powiedziałem co o nich myślę i nagle przestałem ich odwiedzać. Brak wsparcia był ostatecznymi powodem, ale miałem pretensje o wszystko, bo pamiętałem i słabym dziecinstwie czy młodości. Wszystkie wysiłki kierowano na to, żebym siedział z nimi w domu albo przynajmniej regularnie przyjeżdżał. Oczywiście nagle chciano ze mną poważnie rozmawiać, ale złośliwie powiedziałem, że znajdę czas jak spłacę kredyt i niech wzywają sobie rodzeństwo, które nie było tak często fatygowane. I wiecie jaki jest wniosek?Powinienem był to zrobić już dawno temu i najlepiej jak babcia żyła. Siedzenie z nimi i udawanie, jaki ojciec jest wspaniały, a matka kochana, bo w czasie świąt wypada tak robić to był objaw hipokryzji, z której się wyleczyłem. Ojciec niedawno zadzwonił pijany i próbował wyprosić mój przyjazd, to na trzeźwo dostał taką ripostę, że chyba więcej się nie odważy zadzwonić. Dlatego jeśli ktoś nie lubi świat i swojej rodziny olanie świąt, a nie poprawianie humoru rodzicom czy dziadkom.PS. Mieszkam 100 km od nich, a średnio byłem 1 weekend w miesiącu. I jeszcze były pretensje, że przyjeżdżam na tak krótko albo tak rzadko.#swieta #rodzina #przegryw #rodzice #wigilia
45

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
precyzyjny-wykopek-16 pisze:
@PanKapibara w sumie nie dziwne, że chłopak jest w emocjach i odpowiadania reaktywnie, skoro jest na etapie zauważenia realnego problemu i wkurzania się. Stawia w ten sposób rodzicom pierwsze granice. Ważne teraz, żeby skupil się na sobie i na pracy dla siebie vel. ogarnął się, a potem zdecydował, jaki kontakt z rodzicami on chce mieć, co chce im w ogóle zaoferować, wiedząc co oni oferują mu. Bardzo dobrze, że ma ten shift zmiany, bo inaczej cały czas dawałby sobie wchodzić na łeb. Mnie śmieszy bardziej, jak większość ludzi jest zszokowana, że ktoś do tej pory potulny nagle zaczyna stawiać granice.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Wojciech_Skupien: @PanKapibara Akurat rodzina zarzuca mi problemy psychiczne, ale również w tej sprawie dostali mocną ripostę. Ogólnie bardziej mam podejście, że straciłem mnóstwo czasu i jak ostatecznie się wściekłem to wreszcie się od nich uwolniłem. Na święta jeździłem jak za karę
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

zqcz6xwt607nhmp7b2kyqq9f

Dodane: 18 grudnia 2025 - 10:12:52
Opublikowane

Autor był widziany9 miesięcy temu