Zrobiłem eksperyment społeczny. Założyłem konto na tinderze z lokalizacją w Trójmieście ze swoimi normalnymi zdjęciami, ale z ciekawości ustawiłem w wyszukiwarce samych mężczyzn w wieku 18-29 lat (zaraz pojawi się pytanie: "Nie bałeś się, że ktoś cię zobaczy!?" - wyrąbane; dopóki nie zgodzę się otwarcie na spotkanie z jakimś gejem to nikt nic na mnie nie ma).Tak jak szukając kobiet miałem średnio po 1-2 polubienia dziennie (nie liczę początkowego boosta), tak tutaj wskaźnik polubień dosyć szybko skoczył do 99 like-ów XD Matchowało mnie z jakimiś oskarkami 7/10, którzy proponowali mi z miejsca wspólne wyjazdy i ruchanie. Pokazał mi się też znajomy z licencjatu, o którym nie miałem pojęcia, że jest gejem. Generalnie liczba gejów w moim regionie i liczba like-ów, które od nich dostałem, jest bardzo zaskakująca.Jakby tinder heteroseksualny w przypadku mężczyzn wyglądał przynajmniej w 20% tak, jak ten gejowski, to miałoby to sens. A tak pozostaje albo błaznowanie miesiącami / latami, albo szukanie laski do jakiegoś układu (za prezenty, lub hajs, bądź też hajs + prezenty), co ma dużo więcej sensu. Przegrywowe teksty pokroju "tylko top 20% mężczyzn z tindera w ogóle rucha!" to oczywiście bzdury, ale nie zmienia to faktu, że większość z nas ma bardzo, bardzo trudno obecnie; trudniej, niż nasi ojcowie, czy dziadkowie / pradziadkowie... nie licząc gejów oczywiście.#rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #tinder #badoo #lgbt #homoseksualizm #teczowepaski #przemyslenia

