Opublikowane

Wszystko, co musisz wiedzieć o in vitro i zdrowiu mężczyzn

Za kilka tygodni czeka nas z żoną #invitro . Mam wątpliwości co do zaleceń ginekologa, więc może ktoś oceni ich słuszność i doradzi sens konsultacji z innym #ginekolog / #androlog . Do rzeczy:Mam 34 lata, żona 33. Od kilkunastu miesięcy staraliśmy się o dziecko. Bezskutecznie. W sierpniu wykonałem badania nasienia. Wyniki były w granicach normy (dolnych, ale jednak) poza fatalną morfologią (prawidłowa budowa plemników), która wynosiła 1% (norma od 4%).Porównałem te wyniki z wynikami sprzed 3 lat, kiedy to przy okazji szerokiego panelu badań postanowiłem "na zaś" zbadać też spermę. Wówczas wyniki były ok, a morfologia wynosiła wówczas przyzwoite 9%. Szukałem przyczyn i poza trochę większym wiekiem dopatrzyłem się, że sporo były alkoholu w czasie moich 33, 34 lat. Odstawiłem go, zacząłem suplementację cynku, selenu, wit. B, C, D3, E, omega 3, Q-10, L-karnityna, magnez. Na koniec października ponowiłem badania i morfologia podniosła się do 3% (ruchliwość, liczebność polepszyła się jeszcze bardziej).W między czasie badała się również żona. Miała w tym zabieg sprawdzenia drożności. U niej raczej było ok. W listopadzie po wizycie w klinice leczenia niepłodności postanowiliśmy z ginekologiem, że dajemy sobie jeszcze 3 miesiące na naturalne metody. Jeśli się nie uda, wówczas przystępujemy do in vitro bo mamy na nie zielone światło. Nie udało się. Byliśmy tydzień temu w klinice, żona dostała odpowiednie leki. Już w pierwszych tygodniach marca żona miałaby mieć pobrane komórki jajowe - ja wówczas miałbym oddać nasienie. I tu jest cały problem. Z tego co wiem, proces tworzenia spermy od "zera" trwa 70 kilka dni, a morfologia "tworzy" się w pierwszych dniach. W styczniu mieliśmy długie wakacje podczas których nie skąpiłem sobie alkoholu po paru miesiącach przerwy (przez cały styczeń piłem niemal codziennie i to więcej niż 1-2 piwa). Wychodzi zatem, że jeśli miałbym oddać nasienie, to początek marca wypada idealnie by oddać "to" nasienie styczniowe, na które wpływał alkohol z tego okresu (i zapewne z racji ilości i częstości szkodził prawidłowej budowie plemników). Od lutego zero alkoholu. Zapytałem lekarza, czy w takim razie nie lepiej przesunąć o miesiąc do przodu pobranie gamet by maksymalnie zwiększyć szanse na dobre plemniki (bym osiągnął te 70 dni na "wymienienie spermy", zwłaszcza pod kątem budowy, która tworzy się na początku tego cyklu). On z kolei powiedział, że alkohol nie jest jakimś giga złym czynnikiem i działajmy w marcu... Doradźcie proszę czy powinienem udać się jeszcze do ginekologa lub androloga by ten doradził czy jednak nie warto pobrać gamet w kwietniu (osiągając wówczas te 70 dni abstynencji), czy nie ma co wydziwiać i działać.#medycyna #zdrowie #lekarz #ginekologia #andrologia #rodzicielstwo #dzieci #ciaza #macierzynstwo #mama #mamy #rodzice #seks
08

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

e4xf6gnvayetqiawq9r7bf4r

Dodane: 13 lutego 2026 - 10:08:33
Opublikowane

Autor był widziany7 miesięcy temu