Co sądzicie o turystyce matrymonialnej do miasteczek <100tys.? Bywałem w takich chwilowo lub przejazdem i jednak nadal sporo dziewczyn się tam ostało - wiecie lokalne szkoły, licea, nie każda też idzie na studia. Wiadomo, raczej takie którym bliżej 30-stki będą dawno zaręczone czy zamężne ale młodsze często np. dorabiają sobie w lokalnych butikach czy gastronomii to możnaby zagadywać. Może to jest jakiś sposób? Podróżować sobie po Polske lokalnie i zagadywać do małomiasteczkowych dziewczyn. Może w porównaniu do takich sebixów będziemy lepiej postrzegani. Idzie poznać jakąś jeszcze szarą myszkę w takich rejonach nie skażoną wielkomiejskim stylem?#przegryw #blackpill #podrywajzwykopem #tinder

