Luźna rozkmina na temat posiadania dzieci.Szczerze mówiąc to nie wiem, jak ktokolwiek może chcieć mieć dzieci w dzisiejszej Europie. Ten kontynent przed naszymi oczami się rozkłada od wewnątrz i jest to obiektywny fakt. Społeczeństwa zdemoralizowane na rekordową skalę; młodzi, biali mężczyźni - budowniczowie tej cywilizacji - traktowani przez system jak zbędny, niepotrzebny i wręcz wrogi element; tkanka biologiczna kontynentu ulega rozpadowi na skutek importu milionów Afrykańczyków; białe kobiety - kiedyś skromne, uległe i oddane mężom - dzisiaj zafascynowane skakaniem po Afrykańczykach z 50 IQ.Już na tym etapie wiadomo, że nic z tego nie będzie i zaliczymy całkowity, totalny upadek systemu w perspektywie około 2 pokoleń(50 lat) od teraz. Tak więc po co chcieć robić dzieci? Po to, żeby żyły w zdemoralizowanym oborniku, gdzie tkanka biologiczna została zdegradowana na rekordową skalę - jak nigdzie indziej w historii świata? Nie lepiej to olać i ruchać tinderówy / jakieś lepsze escortki? Nie lepiej podróżować i pić piwo z ojcem? Zamiast siedzieć w pieluchach mając świadomość, że to całe poświęcenie pójdzie koniec końców do kosza? A w zasadzie to nawet gorzej, niż do kosza - robiąc dzieci tworzycie przyszłych niewolników zepsutego systemu.Niech im ten system spłonie - nie przeszkadzajcie w tym procesie, Panowie!#polska #rozowepaski #niebieskiepaski #demografia #dzieci #p0lka #pieklomezczyzn #przemyslenia

