Zjawisko spermiarstwa jest efektem a nie przyczyną upadku rynku matrymonialnego.Sam jestem ofiarą takiego stanu rzeczy. Mój prime time był w okresie studenckim, kiedy hipergamia dopiero rozkwitała. Jak na tamte czasy to byłem low-tier normikiem. Doskonale pamiętam jakie kobiety przesiadywały na aplikacjach randkowych i wtedy problemem było "co robić na kolejnym spotkaniu" a nie tak jak teraz "dlaczego mam 0 par". Gdy dziewczyna była chamska to miałem swój honor i już więcej się nie spotkaliśmy. Kto z nas wtedy myślał że za kilka lat będzie tragedia? Kto myślał żeby się szybko zaręczać bo…








