Mirko Anonim

#gwalt

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Nie jestem psychiatrą, ani jakimkolwiek lekarzem, co bada psychikę. W tej sprawie z #klodzko ciekawi mnie jedno, jak to jest, że gość sobie kogoś gwałci 12 lat, a także gwałci sobie okazjonalnie, może i jednorazowo członków rodziny i znajomą swojej ofiary, i dopiero 1 osoba idzie na szczęście z tym na policję i to cud, że ta sprawa w ogóle wychodzi. Więc pewnie gdyby nie to, mogłoby to trwać i do dzisiaj. Nie wierzę, że nikt z otoczenia, typu jej matka czy dziadkowie nie wiedzieli, że coś jest z nią nie tak. Albo nauczyciele. No dobra, ale załóżmy że są wyjątkowo ślepi. Ale żeby rodzice,…
clxz8ruxd028zkqv06r5jp2kd
Ostatnio temat gwałtów pojawia się na wykopie i przypomniałam sobie jakiego miałam farta 16 lat temu.Miasto wojewódzkie, niecałe 200k mieszkańców. Miałam 20 lat i wracałam o 2 w nocy z imprezki, naje%$na i zadowolona ze słuchawkami na uszach. Szłam między blokami, 100m od jednej z głównych ulic. Nagle typ mnie objął od tułu i runął na mnie całym ciężarem. Upadłam na kolana i pierwsze co mi przyszło do głowy to darcie mordy na całe gardło. Wrzeszczałam POŻAR, POŻAR! On mnie szarpał, próbował mi zdjąć płaszcz, a ja wrzeszczałam i wrzeszczałam. Całość trwała może minute - może dwie, może…
clnxnvq08001v0myizylioq9p
Hej, piszę z anonima i proszę o poważne odpowiedzi :) mieliście kiedyś styczność z osobą która była / sami zostaliście wykorzystani seksualnie? Po pijaku lub innych środkach? Jak sobie radzić z czymś takim? Jakie zmiany w psychice zauważyliście? Czy wpłynęło to u was na rozwój fetyszy?Pytanie bo znam osobę która została zgwałcona po pijaku przez współlokatora, mam wrażenie że trochę się pozmieniało ale może przez jakieś świadectwo z waszej strony będę potrafił to bardziej zrozumieć. Pozdrawiam#seks #gwalt #rozowepaski
clmete8kq02ru0m3vf0n6kezi
Mircy, mam problem z żoną. Od początku naszego związku otwarcie deklarowałem, że jestem antynatalistą i nie chcę mieć dzieci. Teraz jestem z żoną cztery lata po ślubie, a ona zaczyna temat dzieci i tętno, że ona chce dziecka. Dla mnie sprawa jest jasna, moje zdanie się nie zmieniło, nie zamierzam wywracać swojego życia do góry nogami. Widziałem u znajomych, co się działo po narodzinach dziecka, widziałem wraki ludzi, którzy po kilku latach zaczynali robić dobrą minę i twierdzić, że dzieci są w sumie spoko, etc (chociaż zachowanie rodziców mówiących te słowa wcale nie wskazuje, że tak…