Nie jestem psychiatrą, ani jakimkolwiek lekarzem, co bada psychikę. W tej sprawie z #klodzko ciekawi mnie jedno, jak to jest, że gość sobie kogoś gwałci 12 lat, a także gwałci sobie okazjonalnie, może i jednorazowo członków rodziny i znajomą swojej ofiary, i dopiero 1 osoba idzie na szczęście z tym na policję i to cud, że ta sprawa w ogóle wychodzi. Więc pewnie gdyby nie to, mogłoby to trwać i do dzisiaj. Nie wierzę, że nikt z otoczenia, typu jej matka czy dziadkowie nie wiedzieli, że coś jest z nią nie tak. Albo nauczyciele. No dobra, ale załóżmy że są wyjątkowo ślepi. Ale żeby rodzice,…