Opublikowane

Jak przełamać lody w relacjach z kobietami?

Od zawsze byłem w typowo męskim środowisku. W podstawówce, gimnazjum, technikum zero dziewczyn w klasie. Potem praca, znowu sami faceci. Mam wielu kumpli, ale zero koleżanek. Żadnych luźnych kontaktów z kobietami, żadnych bliższych relacji. Czuję, że przez to totalnie nie wiem, jak je poznawać, jak zagadać, jak rozmawiać na luzie, jak się nie spinać.A jak już coś się zaczynało dziać, to kończyło się na tym, że druga strona chciała mnie wykorzystać. Finansowo, emocjonalnie, żyć moim kosztem. Czuję się przez to ostro zrażony i trochę zagubiony. Nie wiem, czy to ja coś robię nie tak, czy po prostu trafiałem na złe osoby.Trochę mnie to przybija. Chciałbym mieć normalne relacje z kobietami. Nie od razu romantyczne, ale chociaż koleżeńskie, żeby nie czuć się jak jakiś społeczny kaleka, który ogarnia wszystko, tylko nie ten obszar życia.Jak wy to przełamaliście i jak to wyglądało? Czy da się w ogóle w tym wieku nadrobić takie rzeczy? 26 lvl hereW wolnym czasie jeżdżę na rowerze, rolkach, coś tam się ruszam. Trochę gram w gierki, interesuje się wieloma rzeczami ale jestem w tym wszystkim aspołeczny. Kilka lat temu zerwałem dużą cześć starych, nic nie wartych znajomości i wycofałem się z życia w społeczeństwie. Nie czuje potrzeby uspołeczniania się z innymi ludźmi. Nie potrafie podejść do obcego człowieka na ulicy zapytać o godzinę, nie mówiąc o tym żeby nawiązać w ten sposób jakąkolwiek znajomość XD. Czy to już over dla mnie? Jedyni wartościowi ludzie wyjechali z mojego miasta. Na ten moment mam może dwie osoby z którymi można robić cokolwiek a i tak mam wrażenie że siedzą ze mną tylko z litości i już powoli odechciewa mi się z nimi przebywać#przemyslenia #zwiazki #relacje #depresja #rozowepaski #niebieskiepaski i trochę #przegryw
211

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

sh9rgsl1ab8805ekk7kd416d

Dodane: 27 sierpnia 2025 - 12:29:46
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq: W zasadzie to przyznam Ci rację. Jedyne z czym się nie zgodzę, to że mi z tym wygodnie, bo wcale tak nie jest. Próbuje coś z tym robić ale za bardzo nie wychodzi. Kiedy już mnie z kimś sparuje, zazwyczaj rozmowa kończy się po 3 wiadomościach. Na żywo nie potrafie nawiązać rozmowy z obcym człowiekiem. Znajomych prawie nie mam, żeby móc poznawać ich znajomych. Mam wrażenie, że zamknąłem się w pętli robienia wszystkiego samemu i teraz nie mogę z niej wyjść. Do tego dochodzą szpiki w stylu kiedy spotkałem np. dziewczynę ziomka pierwszy raz to po paru minutach rozmowy powiedziała mi, że: "No, do szczęścia, to Ci chyba tylko żony brakuje hehe" czy inni ludzie z otoczenia którzy mówią w kółko o tym jebanym tinderze czy jakiś związkach. Doszedłem do momentu gdzie jestem ciągle sfrustrowany swoją sytuacją której nie potrafie zmienić, a z otoczenia wychwytuje tylko pstryczki w nos w swoim kierunku. Mam wrażenie, że coś we mnie umarło, bardzo chciałbym to wskrzesić, ale coś czuje, że to może być baaardzo ciężkie.@adamsowaanon: To prawda, z otoczenia i od znajomych widzę, że to prawda. I niestety, ale tutaj też może być problem, bo o ile kilka lat temu byłem w stanie zapewnić mojemu otoczeniu bardzo wiele emocji, tak od paru lat świadomie uspokoiłem swoje życie, zerwałem stare kontakty, przestałem imprezować i zmieniłem diametralnie swój tryb życia na taki o wiele spokojniejszy i jestem przeciwnością tego co napisałeś. Wychodzi na to, że będę musiał się zaadaptować albo zginę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@skrupulatny-optymista-96 Akurat tego wszystkiego jestem świadom od dawna. Tamte panny mnie wykorzystywały przez długi czas pomimo, że nawet nie byliśmy w związku. Na szczęście w porę uświadomiłem sobie co się dzieje i zderzyłem je z rzeczywistością pierwszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
nieugięty-czempion-11 pisze:
@Wojciech_Skupien Generalnie zgadzam się i nie mam problemu z kobietami, widuje się z nimi na luzie, a jedną nazwałbym przyjacielem.W sytuacjach towarzyskich czy też zainteresowań niezależnie od płci uważam że czuje się swobodnie i traktuje wszystkich równo (no może kobiety trochę lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i naturalnie.I tutaj jednocześnie rozumiem jak z takiej interakcji powstają trwalsze znajomości ale i nie rozumiem - mam odczucie, że przez to jak traktuje wszystkich nie wykazuje specjalnego zainteresowania kimś indywidualnie i nie ma z tego nic więcej. Z kolei zagadywanie kogoś bo podziela moje hobby albo innych losowych osób (tak jak piszesz discordy, grupy) gdy nic innego nas nie łączy i w sumie to poza tym przecież się nie znamy wydaje mi się absurdalne - wiem głupie, bo w końcu ludzie tak robią ale ledwo potrafię sobie to wyobrazić.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-optymista-96 pisze:
"druga strona chciała mnie wykorzystać. Finansowo, emocjonalnie, żyć moim kosztem"Tak działają związki jak nie jesteś w 5-10% najprzystojniejszych. Służysz głownie jako zasób. Tak to działało od początku świata, wiec nie ma się o co obraźać.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy