Opublikowane
Mirasy nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Ok 1,5 miesiąca temu rozstałem się z dziewczyną po 2 latach związku. Miałem trochę gorszy okres w robocie, przez jakiś czas byłem na że tak powiem lepszym stanowisku z wyższymi zarobkami ale też większą odpowiedzialnością. Niestety, zawaliłem ważny projekt w pracy, sobie tam nie poradziłem i w ramach kary musiałem wrócić na stare stanowisko (to i tak cud, że mnie nie wyjebali, bo to był kluczowy klient w tej firmie). Nie miałem tak naprawdę kompetencji by ogarnąć ten projekt, ale dostałem taką propozycję od góry i stwierdziłem że zaryzykuje i wskoczę na głęboką wodę i jakoś to będzie. Niestety nie podołałem. Zarobki poleciały mocno w dół, prawie o połowę, do tego miałem masę nadgodzin, stresu przy tym projekcie. Doszło mi też trochę wydatków życiowych związanych ze zdrowiem, które się posypało przez to.Wcześniej z dziewczyną sporo podróżowaliśmy, co weekend robiliśmy coś fajnego, trochę żyliśmy zbyt konsumpcyjnie. A w tym cięższym okresie poprosiłem ją o to byśmy może weekendami posiedzieli w domu, może coś razem ugotowali zamiast wychodzić na miasto itd. Powodem były moje gorsze zarobki, rosnące czynsze i rachunki za najem mieszkania. Ona niechętnie ale się zgodziła, chociaż potem mi marudziła że siedzimy tylko w domu jak jacyś emeryci i że ona tak nie wytrzyma. Ona nie wiedziała o tym fuck-upie w pracy i gorszych zarobkach bo po prostu głupio było mi się przyznać, ale pewnego dnia jak już na mnie tak najeżdżała to jej się przyznałem, że to wina mojej gorszej sytuacji finansowej bo zawaliłem projekt w pracy i dostałem degradacje. Niestety też tak trochę ta sytuacja mi ciążyła na sercu bo się poświęciłem tamtemu projektowi i trochę mnie to dobiło że nie podołałem, myślałem że mogę jej bardziej zaufać i się niestety przy niej rozpłakałem jak dziecko. Ten jeden jedyny raz się chyba zbyt mocno odsłoniłem i rozkleiłem gdy powiedziałem jej szczerze o moich problemach.O dziwo zareagowała pozornie dobrze, bo powiedziała że teraz wszystko rozumie i była zła że jej od razu nie powiedziałem, że wtedy by tak na mnie się nie wyżywała tylko podeszła ze zrozumieniem. Zapewniła mnie, że nie zerwie ze mną, że kasa raz jest a raz nie ma i będzie mnie wspierać na dobre i na złe. I nie ma problemu z tym żebyśmy wydawali mniej kasy skoro mnie nie stać i częściej siedzieli w domu oszczędzając kasę. Przestała nagle mieć pretensje że nie wychodzimy i wszystko miało być dobrze, nawet sama rzucała propozycjami jak tu fajnie będziemy spędzać razem czas wydając przy tym mało kasy, różne kreatywne pomysły. Była tak dobrze ale pewnego dnia ze mną ... zerwała w nieoczekiwanym momencie.Jako powód podała to, że ona sama nie wie o co chodzi. Ale jak się przed nią odsłoniłem to przestała czuć się bezpiecznie w związku i czuć do mnie pociąg seksualny, widzieć faceta. Że to nie chodzi o tą sytuacje z pracą tylko że teraz patrzy na mnie inaczej i ona sama nie wie czemu. Powiedziała, że próbowała z tym walczyć ale poczuła się jakby była moją matką i to zmieniło jej mój obraz w jej głowie i ona nie potrafi do mnie poczuć tego samego co w momencie gdy mnie poznawała. Powiedziała że tego dnia jakby straciła wszystkie uczucia do mnie i że ona sama nie wie czemu tak się stało, mówiła że to wynika bardziej z jej podświadomości, emocji niż z własnego wyboru, nie czuje się przy mnie kobieco, komfortowo i ją to uwiera, nie daje sobie z tym rady i ja to przerosło mimo dobrych chęci.No ale okej, jakoś przetrwałem to rozstanie, podziękowałem za szczerość. Uniosłem się dumą i nie błagałem ją o powrót ani razu. Stwierdziłem, że biorę się za siebie i czas się odkuć. Ale niestety ponownie przez przypadek rozdrapałem rany (przestałem ją całkowicie obserwować, ale wyświetlił mi się w ramach reklamy jej profil na instagramie jako że ma konto biznesowe i coś mnie podkusiło by wejść... zobaczyłem zdjęcie z nowym gościem, zakochani). Wiem że to dziecinne, ale przez dwa lata związku nie dodała ze mną ani zdjęcia, ani żadnej głupiej relacji. Nie miałem o to nigdy pretensji ani nawet o tym nie myślałem. Ale kurde dziwnie się czuje słysząc jeszcze dwa miesiące temu jak bardzo mnie kocha a tu takie coś. Dobiło mnie to totalnie. Nie wiem, może za bardzo to rozkminiam ale fakt mojego istnienia trochę jakby ukrywała a nowym gościem się chwali. To mnie bardziej boli niż samo rozstanie.Jak po takim czymś odbudować swoją pewność siebie? Dodam tylko że "czym się strułeś tym się lecz" odpada, ponieważ jestem dość nieatrakcyjny fizycznie i dosłownie zainteresuje się mną jedna dziewczyna na 2-3 lata, tak właśnie było z tą dziewczyną, pojawiła się okazja i udało się wykorzystać. Mimo prawie 30-stki na karku to była moja moja trzecia dziewczyna ale pierwszy tak długi związek, poprzednie to takie luźne ok 6-miesiączne relacje bez przyszłości z lat młodości, początki studiów. Zanim poznam nową dziewczynę której się spodobam to znowu miną z 2-3 lata.Sorry, musiałem się gdzieś wyżalić.#zwiazki #redpill #blackpill #tinder #seks #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #terapia

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (7)
mirko_anonim
Opublikowane
@wedkarz93No ok, postawmy tu kropkę. Nie mam zamiaru niczego udowadniać, ale sądzę że na podstawie tego co napisałem byłbym w stanie w ciągu kilku godzin dowiedzieć się kto się kryje za tym nickiem :) ale wtedy mógłbyś się przestraszyć i np. zawiadomić służby a na tym niespecjalnie mi zależy:) :) :)
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@wedkarz93 Ty i ja wiemy, że musisz kłamać żeby bronić swojej prawdziwej tożsamości, to jest ok, naturalny odruch. W każdym razie weź rozważ to co napisałem wcześniej - to nie dla Ciebie droga, zaprowadzi Cię do nikąd. P.S. Pisałeś o Gdańsku, masz w nicku "wedkarz93" i moim zdaniem jesteś przyjezdnym. Jesteś z Mazur lub jakiegoś dużego pojezierza w okolicach (np. Drawskie). Ale stawiam Mazury. Obaj wiemy że mam rację. Trzymaj się kolego i zawalcz o normalność, warto.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@wedkarz93 - pisze drugi raz bo zaciekawiło mnie co i jak piszesz. Ewidentnie jesteś nie z tej bajki, tzn. z grona ludzi którzy piszą tutaj te pierdoły. Wierz lub nie, ale zawodowo profiluję ludzi i możesz oczywiście olać to co napiszę, ale liczę na to że tak nie zrobisz. Przeczytałem trochę Twoich wpisów:1. Jesteś bardzo inteligentnym człowiekiem, świetnie i lekko piszącym - może masz jakiś zawód/zajęcie związane z pisaniem, a może właśnie powinieneś się tym zajac2. Jesteś z lat 90tych, widać w Twoich wpisach że masz inne quality niż ludzie którzy tutaj się udzielają - normalna, doceniająca rodzina, fajny kontakt z rodzicami. 3. W kilku wpisach piszesz o tym, że nie ma wg Ciebie sporej różnicy w światopoglądzie między Tobą a laskami 10 lat młodszymi - tutaj słabo, bo tak nie jest. 21 a 31 lat to potężny gap w rozwoju - musiałeś gdzieś to przespać. Skoro podejrzewam że jestes inteligentnym facetem z normalnej rodziny to obstawiam że starzy byli nadopiekuńczy, prawdopodobnie jesteś trochę bananowym dzieckiem, które zaczynało kilka kierunków studiów i żadnego nie skończyło. To też dało Ci doświadczenie w obcowaniu z młodszymi o dekadę - może masz jakiś zawód z tym związany, ale obstawiam że nie.4. Piszesz że umawiales się na piwo z ludźmi stąd - na 100 procent jesteś przyjezdny. Dlaczego? Bo tak właśnie robią przyjezdni, lokalesi mają swoje grupki w których funkcjonuja. Skoro jako 31 latek umawiasz się z ludźmi z tego portalu to znaczy że takiego kręgu nie masz. Jesteś przyjezdnym który przespał kilka lat z jakiegoś powodu - nie wiem jakiego. Nałóg, choroba albo zwyczajna niechęć do ludzi. Stawiam niechęć do ludzi bo piszesz że się zmieniłeś etc. Może sparzyłeś się na jakimś długoletnim związku i dlatego te lata przespałeś, nie wiem. To też potwierdza moją tezę o byciu bananem. Może nie bananem z definicji, ale dzieciakiem z bogatego domu, w końcu ktos musiał za to wszystko płacić.5. Jest w Tobie coś dziwnego. Jesteś facetem inteligentnym, bardzo wygadanym, szybko chwytającym i świetnie wnioskującym. Tacy ludzie nie mają problemu ze znalezieniem kobiecego towarzystwa, nawet jeśli nie są obiektywnie atrakcyjni. Musi być w Tobie coś co powodowało dystans płci przeciwnej, coś co pchnęło Cię do tego gówna w którym teraz pływasz czyli udowodnienia sobie i innym że jesteś atrakcyjny, bo to wszystko zbiega się w w tym punkcie. Stawiam coś bardzo nietypowego w wyglądzie (nie mówię że tak jest, ale coś w stylu rudych włosów)6. Najmniej istotne - obstawiam że nie masz auta lub nie prowadzisz auta z jakiegoś powodu. Samochody są przez Ciebie pomijane w kontekście "robienia wrażenia" na kobietach. Pisałeś o jakiś wyjściach z kobietami i spotykaniu się na mieście. Skoro wg mnie jesteś z bogatego domu, wiesz jak działają relacje K-M (wiemy że jest spora grupa kobiet które są przyciągane przez dobre auta) i nie korzystasz z tego mechanizmu to nie masz lub nie prowadzisz auta.Pisze to z jednego powodu - z tego co piszesz wynika, że jako 31 latek zacząłeś całemu światu udowadniać że możesz podrywać kobiety jak chcesz bo się rozwijasz, bo w pewien sposób rozgryzles system. Widać że to mocno Ci ciąży. Ja chciałem Ci tylko napisać żebyś nie szedł ta drogą, tylko popracował nad sobą, nad strefą zawodowa, kompetencyjna (cokolwiek robisz), żebyś zaczął się rozwijać jako człowiek, a nie jako bawidamek. Możesz się śmiać, inni pewnie tak zrobią, ale nie idź to droga którą idziesz. Mam wielu nazwijmy to klientów, którzy po 40tce stwierdzają "goniłem za czymś co nie ma zupełnie żadnego sensu z perspektywy czasu". Nie zmarnuj się, jesteś bardzo zdolnym inteligentnym facetem. Powodzenia.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Oczywiście że OP ma rację. @wedkarz93 - stary, Ty sobie zrobiłeś miarę atrakcyjności na podstawie dyscypliny "podryw szlaufow na mieście". To nie jest sztuką wrócić na chatę z laską która jest przeorana jak pole na Żuławach, tylko być atrakcyjnym dla atrakcyjnych kobiet. Przez Twoje wpisy przebija się podejście w którym atrakcyjne kobiety = kobiety uznawane przez większość za atrakcyjne. Takie myślenie mają przeważnie faceci którzy nie wiedzą co to znaczy wartosciowa kobieta. Ty twierdzisz że 90 procent kobiet ma za sobą ciężkie hc akcje w klubach i na Tinderku? Może wśród kurwiszonow tak. Kojarzysz Psy pewnie - "tak, bo ty szukasz w rynsztoku". Mistrzu, złota w gównie nie znajdziesz. Przyjdzie czas w którym zrozumiesz że wydymanie nawet najładniejszego szona nie jest nawet blisko przy codziennym życiu z kobietą która Cię szanuje i widzi w tobie partnera.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@wedkarz93
To, że pisałeś o swoim wzroście wcześniej, że przez to są Twoje problemy i okazuje się że nie jesteś turbo niski, jestem kilka cm w sumie wyższy. Zapewne miałbyś trudniej, ale jak jesteś jak piszesz super zbudowany to w pewien sposób to rekompensujesz.
W żaden sposób sylwetka nie rekompensuje niskiego wzrostu, gdybyś miał powodzenie u kobiet a nie mitomanił to byś to wiedział. Sylwetka nie daje dla kobiet NICeh, mógłbym ci nawet podesłać instagramy moich znajomych trenererów personalnych, a jak dobrze wiesz czy nie wiesz w obecnych czasach taki trener personalny w dużym mieście na luzie wyciąga 15-20k na rękę na czysto...Jakie mają kobiety? Albo takie wysportowane z ładnym ciałem, ale twarz 4-5/10 max, pasztety. Albo takie z ładną twarzą ale totalnie niewysportowane czy wręcz lekko ulaneA sami są trenerami personalnymi z super sylwetką, ale średnią twarzą. Mięśnie naprawdę dla kobiet mają marginalne znaczenie odką nie żyjemy w czasach jaskiniowych i nie pierz tutaj chłopakom na tagu banii swoimi mitami, bo zmarnują kilka lat życia na siłkę ćwicząc dla kobiet i nic z tego nie będą mieć.Ja akurat ćwiczę bo ludzie ale gdybym chciał mieć powodzenie u kobiet to wybrałbym skuteczniejsze i działające metody podnoszenia atrakcyjności zamiast siłownii. Najbardziej znany mi kolega z dobrym powodzeniem to biegacz maratończyk totalnie bez mięśni lub nawet lekki skinny fat, no ale ma 200cm wzrostu i jest bardzo wygadany, nie boi się mówić w dużej grupie nieznanych ludzi i ma dobre gadane, to robi całą robotę :)
Piszę o tym w sumie, co sam empirycznie sprawdziłem i osiągnąłem. Nie sądzę, że robię krzywdę ludziom z depresją spowodowaną brakiem powodzenia u dziewczyn, pisząc że da się wyjść z problemu (sam jestem przykładem).
Kolego, każdy kto jakkolwiek liźnie siłownie wie że piszesz farmazony. I ja nie mam z tym problemu że lubisz sobie w necie pofarmazonić czy przymitomanić, nie wiem może masz jakieś kompleksy i dlatego musisz z anonimowego konta w necie sprzedawać nierealny obraz siebie. Ale serio, zastanów się czy nie robisz komuś krzywdy bo tu siedzą naprawde skrzywdzone jednostki na tagu. Ja wiem, ze ty żartujesz lub farmazonisz ale inna osoba może łyknąć twoje kłamstwa, zagada do złej kobiety na mieście i jej facet spuści mu w**erdol za zaczepianie jego dziewczyny albo zagada w cringowy sposób i dziewczyna go zgłosi na policje za molestowanie... Przemyśl swoje zachowanie.
Ja nie kumam serio powodu czemu Ty napisałeś tutaj o tym - chciałeś usłyszeć tylko potwierdzenie, że nikogo sobie nie znajdziesz i że jak ten rynek matrymonialny zły i że wszystkich Was czego samotnośc i że blackpill czy wolałeś aby się odezwał właśnie chłop jak ja, który był w takiej sytuacji a nawet gorszej, siedział tutaj, a teraz sukcesy?
Bo nie czytasz ze zrozumieniem. Ja nie szukam porad jak wyrywać dziewczyny, ani razu nie zapytałem o to jak wyrywać laski za to ty nieproszony wyskakujesz z jakimś tekstami jak zaliczać puszczalskie szony z klubów - powtórze kolejny raz NIKT NIE PYTAŁJedynie zapytałem jak podreperować swoją niską samoocenę po ciężkich przeżyciach w związku. Bo laska ze mną nie wstawiała żadnych relacji wręcz ukrywała moją obecność w necie a z nowym chłopem wstawia od razu zdjęcia relacje itd. Nie ukrwam że troche mnie to dobiło i nie wiem co mam o tym myśleć.No ale nie jestem na tyle naiwny by wierzyć, że jakieś udawanie bogatego na instagramach i zaliczanie szonów z klubów jest dobrym rozwiązaniem na poprawę czegokolwiek xD Dla mnie to jeszcze większy upadek człowieka który się stacza jeśli musi posuwać się do takich prymitywnych rozwiązań.Jedyne co w ten sposób można złapać to HPV - poczytaj sobie jak teraz po migracji ludzi z Ukrainy wzrosło zachowanie w Polsce na tą chorobę.
No bo serio tak jakbyś oczekiwał tutaj tylko potwierdzenie, że miałbyś przejebane i nic nie możesz zrobić i pisać z innymi użytkownikami smutne komentarze i znajdywanie sobie blackpillowych wymówek, bo nie chcecie wyjść z strefy komfortu, tylko siedzieć obsrani na chacie.
Kurwa typie nikt tu nie pisal o zaliczaniu dziewczyn. Postawiłeś sobie chochoła i sam z nim walczysz. Ja powiedziałem FAKTY - Miałem kasę. Miałem sportowy samochód. Mam cały czas wysportowaną sylwetkę plażową, która budzi podziw u ćwiczących facetów, zazdrosnych że ćwiczą i nie wyglądają tak jak ja - ale dalej dla kobiet NIE ISTNIEJE. I nie interesuje mnie to bo nie jest temat tego posta. Po prostu przedstawiam fakty - dla kobiet mięśnie i kasa gówno znaczą. Moi znajomi trenerzy personalni z sylwetką i kasą są tego przykładem - mają max przeciętne dziewczyny. A ty farmazonisz i cyganisz.
nazywasz kobiety szlaufami jak już dopatrywałbym się pogardy u dziewczyn (a to normalne właśnie uprawiać seksy) na 1 spotkaniu i 90% dziewczyn, które poznałeś w swoim życiu, miały takie właśnie przygody z jakiś tam klubów czy Tinderów. Ciężki chłop musisz być z takim podejściem i ciężkie wibracje od Ciebie te dziewczyny muszą wyczucwać, frustracje, a aby posiadać sukcesy z kobietami potrzebna będzie lekkość i zabawa.
Nawet tego nie czytam xD Chłopie wiesz że ty jesteś na dnie moralnym? Normalne dziewczyny nie uprawiają seksu na pierwszej randce. Po prostu wybrałeś sobie taki targer, puszczalskie dziewczyny z tindera i klubów. ALe nie usprawiedliwiaj w taki prymitywny sposób swoich wyborów, że każda dziewczyna tak robi xD O moją ex dziewczynę walczyłem miesiąc zanim poszliśmy do łóżka, nawet nie dała się pocałować na pierwszych randkach tak się szanowała. Była kilka razy w życiu klubie na studiach i po studiach ani razu, nigdy nie miała żadnej przygody. To że takich kobiet nie poznajesz to nie jest moja wina, widocznie idzziesz na łatwizne w życiuAle poczytaj sobie serio o wirusach typu HIV, HPV bo teraz mamy tego epidemię :) Pamiętaj, że szanujący się facet nie wsadzi swojego siusiaka na pierwszej randce w dziewczynę, jeśli masz szacunek do siebie to masz szacunek do swoejgo ciała, skoro dziewczyna daje tobie - sredniakowi - na pierwszej randce to pomyśl co z innymi robiła i ile tych facetów było. Twoje życie, twoja sprawa ale serio nie ma się czym chwalić, bo możesz być nosiciel różnych chorób wenerycznych. Prezerwatywy nie chronią w 100% pamiętaj o tym
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
no i ja o tym piszę. Po prostu nie rozumiesz powiązania tych kilku rzeczy. Jeździcie na wycieczki, jest super jest aktywność, jest fajny styl życia, a ty nagle mówisz, że cię degradują, że masz sporo stresu, problemy ze zdrowiem. Do tego pokazałeś jakieś płacze. To jest destabilizacja i na kogoś to może źle wpłynąć, laska może myśleć, że będziesz miał takie przewroty co jakiś czas. Podświadomie załącza się system obronny dla którego chory osobnik, który nie radzi sobie w życiu nie jest odpowiednim kandydatem i to mimo że robiłeś tak wiele rzeczy.
@Qullion ale co ty gadasz źle gadasz. Dziewczyna była wkurzona bo nie wiedziala, że gorzej zarabiam od jakiegoś czasu. Gdy się dowiedziała to przyjęła to bardzo pozytywnie, nie zachowała się jak typowa p0lka. Nie miała problemu by przestać żyć ponad stan, ona nie było rozpieszczonym bananem.To co wbiło gwóźdź do trumny to to, że się przy niej rozpłakałem. Niestety nie jestem robotem i nie ma takiego faceta, który sobie ze wszystkim radzi. Ale nie żaluje, bo nie chce przeżyć takiego życia gdzie wszystkie problemy musisz cały czas dusić w sobie i sie na siłę uśmiechać. Spierdoliła z mojego życia to trudno, ważne że mi ulżyło w tym momencie.
Jakbyś mówił wszystko co jakiś czas, ale bez stresu, z opanowaniem, siłą. Jakbyś ograniczał stres, nie przejmował się tym wszystkim, powiedział jakoś to będzie, byle do przodu to efekt byłby zdecydowanie inny. Znajomy poległ na czymś podobnym, bo nie potrafił okazać swojej siły. Ona poszła do gościa co miał mniej, ale potrafił dać jej w mordę.
Pierdy pierdy redpillowe. Każdy kiedyś zmięknie, każdy. To nie mój błąd ani twojego znajomego, masz wyprany mózg biadoleniem samców pseudo sigma
Jakbyś poznał ładną dziewczynę, ale po roku by ci powiedziała, że ma różne problemy zdrowotne od dawna to by ci się załączyła obrona i nagle byś czuł, że co ci mówi, że dzieci mogą być chore.
Nie miałbym z tym problemu bo jestem normalnym wyrozumiałym człowiekiem
Niski wzrost to w sumie ile??? Jakby się Tobie znudziło takie życie jak miałeś i chciałbyś żyć jak pustelnik bez kobiet to byś nie opisywał tutaj swojej historii i się nie radził ludzi. Piszę co mi pomogło będąc w dupie i teraz mam pełno ons i kandydatek na związek.
@wedkarz93 równe 173cm. Nie wiem co ma jedno do drugiego, opisałem mój problem bo mam problem z samooceną i pewnością siebie, a nie dlatego że teraz chce zaliczać jakieś szlaufy w ramach ONS. Ja uprawiam seks tylko w związku bo nie chcę złapać jakiegoś syfaPoza tym nie gadaj bzdur o jakimś mitycznym sukcesie. Ja to kumam że trollujesz ale jak jakiś przegryw co nie ogarnia życia trafi na twoj post to zrobi sobie krzywdę. Nieskromnie powiem że mam bardzo dobrą sylwetkę wyrobioną na siłownie. Nie wiem czy to kwestia genów czy dyscypliny (od 10 lat chodzę regularnie 3-5 razy w tygodniu na trening siłka czy to sztuki walki, mam raz w roku przerwę 2-4 tygodnie od ćwiczeń max) ale praktycznie każdy zarzuca mi, że biorę sterydy :) A jestem 100% natural. Dostaje rzeczywiście setki komplementów od facetów albo mi zazdroszczą formy i wyzywają od sterydziarzy ale mam dosłownie zerowe zainteresowanie od kobiet. Kobiety jawnie mną gardzą i tak jak pisałem, zainteresowana mną kobieta trafia mi się średnio co 2-3 lata, przez ostatnie 10 lat byłem na randkach tylko z 4 kobietami, z czego były 3 związki i raz nic. A mam bardzo dobrą naturalną formę plażową, zarabiałem ponad 10k i miałem sportową furkę gdy mi sie powodzilo w pracy - dla kobiet dalej nie istniałem, mimo iż miałem publicznego instagrama i sie lekko "fleksowałem"statusem. Przestań trollować bo dobrze wiemy, że kobiety leca na coś zupełnie innego niż mięśnie kasa i inne rzeczy materialne.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Qullion nie, ona nie miała problemu z powodu obniżenia standardu życia tylko ze się przed nią odsłoniłem.@gnomol być może, rzadko kiedy miała ochotę na seks, mówiła mi że to niby przez tabletki ale odstawić nie chciała bo bała sie wpadki. Co do operacji to raczej nie ma takich na niski wzrost@czokobons tak z dwa razy mniej@wedkarz93
Ale zdradze po krótce w sumie co mi pomogło w jakimś tam stopniu i co możesz zrobić. Musisz dążyć z wszystkich sił serio, aby być gościem w sumie, który mógłby sobie przebierać i wybierać w laskach jej pokroju w skrócie. I proszę nie czytaj tutaj jakiegoś blackpillowego gówna, że jak nie jesteś chadem i nie jesteś teraz atrakcyjny fizycznie, to #!$%@? nigdy nie znajdziesz nikogo i raz na kilka lat się jakaś zainteresuje - możesz tak myśleć i pisać tutaj smutne komentarze lub możesz się holistycznie rozwijąc i potem ruchać i wchodzić w związki z naprawdę bardzo ładnymi dziewczynmi. Jak nie jesteś atrakcyjny fizycznie, to #!$%@? od już jutra na siłkę i dąż do polepszenia sytuacji finansowej na przeszczepy włosów czy licówki, kateringi itp i serio nie ma ludzi brzydkich wśród bogatych, no i większość to kwestia będzie tylko siana. Rozwijaj się holistycznie i polepszaj z czasem zarobki, wykształcenie i też pokaż jak najlepiej bardzo ciekawe rzeczy, które robisz na tym #!$%@? instagramie. Na swoim przykładzie gdzie byłem w totalnej dupie serio ziomek, możesz tak wiele rzeczy zrobić jak to odpowiednio rozplanujesz, że miałbyś pełno właśnie ruchanie i potencjalnych bardzo chętnych kandydatek na związek.
Gościu tak szczerze to miałem kasę, na siłownie i sztuki walk chodzę od lat, nawet kiedyś jeździłęm na amatorskie zawody, ciągle trzymam 10% tkanki tłuszczowej - to nic nie daje xD. Holistycznie to ja sie od lat rozwijałem i kobiety tak czy siak mną zawsze gardziły. Ostatnie o czym marze to imponować jakimś pustakom z instagrama jakie to mam super ciekawe i bogate życie. Nie jarają mnie totalnie podróże na pokaz ani wystawne życie, wręcz przeciwnie. Teraz zamierzam tylko poprawić swoją sytuacje w pracy, może się przebranżowić a potem wrzucić na luz. Mam działkę i domek letniskowy 50km od miasta i się zastanawiam czy sobie tam na jakiś czas nie zamieszkać, praktycznie nie ma tam ludzi, można sporo chodzić po lesie, łowić ryby. Serio znudził mi się ten wyścig szczurów i gonienie za jakąś sztuczną pozycją społeczną. Ja chce mieć dziewczyne która będzie akceptowała takim jestem a nie akceptowała mnie ciągle zapierdalającego, który non stop odnosi sukcesy. Z taką kobietą będzie to samo co z tą, jedna wpadka i ode mnie ucieknie, to nie ma sensu w ogóle co ty piszesz stary.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clwtm4urq00od77ros24h7g3p

Dodane: 30 maja 2024 - 20:52:57
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy