#przegryw #tfwnogf #blackpill #redpill #podrywajzwykopemPamiętacie jeszcze stare czasy, gdy "przegrywowe" treści dopiero raczkowały na wykopie? Początki to był tag #tfwnogf, później nastąpiła migracja na #przegryw. To były czasy, gdy większa część normików była jeszcze nieświadoma postępującej degradacji rynku matrymonialnego, bo portale randkowe, instagram itd dopiero raczkowały. "Przegrywy" były uważane za śmieszną ciekawostkę.Teraz sytuacja jest inna, hipergamia dotyka coraz większy odsetek mężczyzn, coraz więcej chłopów ma problem ze znalezieniem partnerki, a potem kobiety mają ból tylnej części ciała, że faceci głosują na Konfederację. Na rynku wygrywają tylko chady i obcokrajowcy przyjeżdżający tu łatwo zaliczyć, a dawne normiki jeszcze 10 lat temu nie mające problemu z wchodzeniem w związki dziś doświadczają podobnych problemów na własnej skórze.Najgorsze jest to, że w zasadzie to IT'S OVER, jeśli nie urodziłeś się z dobrą genetyką, to przegrałeś, tak samo przegrałeś, jeśli zaniedbałeś się w młodości, albo zaniedbało cię otoczenie. Owszem, można "poprawić" swoją pozycję na rynku, ale ile to zajmuje, jakim kosztem i jaki jest efekt końcowy?Ja sam byłem prawiczkiem do 24 roku życia, pierwszy raz zaliczyłem z divą. Byłem dość ulany, więc wziąłem się za ten słynny GRIND, po latach widzę efekty w postaci "większego powodzenia". Wtedy byłem całkowicie niewidzialny dla kobiet, teraz w wieku 31 lat moje rówieśniczki 4/10 po karuzeli kutang są skłonne "dać mi szansę", umawiać się na randki i nawet są na tych randkach miłe, chętne na kolejne spotkania, tak jakby chciały wejść w związek ze spokojnym beciakiem, tyle, że mi się nie chce i wolę już wypisać się z rynku.Ponad 5 lat treningów na siłce, dojście do pensji >20k na rękę w IT, własne mieszkanie, samochód, przeszczep włosów - to wszystko sprawiło, że w oczach kobiet stałem się takim przeciętniakiem (w zasadzie nic dziwnego, okazało się po zrzuceniu tłuszczu, że mam przeciętną twarz, a wzrost nieco ponadprzeciętny), czyli kobiety lekko poniżej przeciętnej i po przejściach są nawet zainteresowane, bo już takie przeciętne i ponadprzeciętne nawet nie spojrzą na kogoś przeciętnego z wyglądu, a pensja 20k z kolei jest traktowana jako norma, faceci <10k dla tych bab nie istnieją. Już nawet nie wspominam o młodszych, 20-24 latki nawet nie spluną na 30-latka, o ile nie ma on gęby jak z żurnala i nie wygląda na swój wiek.Czy warto było? Oczywiście, że nie, nie warto było, nie warto było robić nic, trzeba było grać w gierki, co byłoby znacznie przyjemniejszym spędzaniem czasu od GRINDU. Żałuję, że tak mało przez te lata grałem, teraz nadrobię stracony czas i zaliczę świetne gry, które przez te lata wyszły, a ja ich nawet nie ruszyłem.

