Czy nie przesadzam? Zarabiam dobre pieniądze (7-7,2k netto na zadupiu w Podlasiu), mam zajebistą sylwetkę przez siłownię, nie piję i nie palę.Moja różowa także dobrze zarabia jak na Podlasie (lekko ponad 5 netto) i co najważniejsze jest wykształcona i tak jak ja nie pije i nie pali.Problem jest taki, że ma sporą nadwagę, ale od pół roku robi coś w tym kierunku. Siłownia, dietetyk, ogólnie większa aktywność ruchowa i waga wolno to wolno, ale spada.Kocham ją, jest piękna(twarz), świetnie się dogadujemy, ale nadal trochę przeszkadza mi jej waga. Nie mam kłopotów w łóżku, że mi np. nie staje, wszystko jest jak najbardziej prawidłowo, seks jest zajebisty, ale no kurczę, chciałbym aby moja partnerka była trochę szczuplejsza.Nie rozumiem jak jakaś sprzedawczyni z rossmana, żabki czy inna jakaś bez wykształcenia dziewczyna z gówno roboty jest szczupła i wygląda jak modelka. Znajomi, którzy nie dbają o siebie, sami mają nadwagę, mają szczuplejsze dziewczyny ode mnie. Przypadkowo spotkane osoby to samo. To naprawdę boli mając na uwadze fakt, że sam jestem wyrzeźbiony i wysportowany.Nie jestem jakimś zjebem i nie będę brał kobiety, tylko przez wygląd. Dla mnie ogarnięcie życiowe, wykształcenie i zarobki i wspólny vibe jest na pierwszym miejscu w relacji.Nie wiem, da się jakoś przyspieszyć ten proces? Dziewczyna ma problemy z wagą głównie przez hormony. Wspieram ją, jeździmy po lekarzach. Czy ktoś miał u siebie podobny przypadek? Czy wasze różowe, czy wy same różowe znacznie schudliście?#zwiazki #rozowepaski #odchudzanie #dieta

