Opublikowane
Myślę, ze nie ma nic bardziej przykrego, niż świadomość, ze dziewczyna odrzuca Cię TYLKO ze względu na wygląd i to po tym jak przeszło się wstępną selekcje. Bo okej, jeśli nie ma flow od początku, to żadna strata, bywa. Ale jeśli pisanie przebiega naprawdę super, dziewczyna na maxa zaangażowana i widać, ze ewidentnie te same fale, które utrzymują się długo, a po spotkaniu kontakt urwany, to… znaczy, ze albo naprawdę coś odwaliłem na randce, albo z wyglądem naprawdę kiepsko. Dodam, ze jeśli byłbym trochę brzydki, to pewnie dziewczyna przymknęłaby oko, bo jednak wyjątkowy charakter, ale w tej sytuacji serio musi być dramat. Nie mam o to pretensji do dziewczyn, po prostu przykro, ze tak wygląda życie. Na to jakim jestem rozmówcą wpływ mam, ale na wygląd już średnio. A dziwne, gdy dziewczyna jest podekscytowana tym, ze się zobaczymy, zwierza się, troszczy i inicjuje codzienny kontakt, a po spotkaniu to wszystko znika.Ta świadomość, ze niezależnie od tego co zrobię na randce, i tak jestem na straconej pozycji. Wychodzi na to, ze w mojej sytuacji lepiej zostać przy pisaniu. Wtedy rzeczywiście czuję, ze po drugiej stronie jest ktoś komu na mnie zależy i utwierdzam się w przekonaniu, ze da się mnie lubić. Sprawy nie ułatwia fakt, że dziewczyny, które się mną interesują są znacznie ładniejsze, niż ja. To trochę paradoks, ale znalazłem logiczne wytłumaczenie czemu tak jest. Bo te mniej atrakcyjne od razu mnie odrzucają, sprawiają wrażenie celujących znacznie wyżej (co potwierdza tutejszą teorię, że nawet mniej urodziwa dziewczyna nie ma problemów ze znalezieniem przystojnego chłopaka). Z kolei te atrakcyjne... wiedzą, że mogą mieć każdego. A w ich świecie zdecydowanie trudniej znaleźć osobę dopasowaną charakterologicznie, niż po prostu ładną (takich jest dużo), więc to sprawia, że mam "szansę". Oczywiście ona jest pozorna, bo koniec końców nawet ciekawy charakter nie rekompensuje takich braków w wyglądzie, ale jednak jakieś tam spotkania i komunikacja są. Dodam, że mówię o normalnych ambitnych, spokojnych dziewczynach, a nie jakichś modelkach z IG, co szukają wrażeń. Tak nawiasem mówiąc te dziewczyny często nawet nie mają zdjęć, albo mają nic niemówiące, po to, by nie przyciągać spermiarzy. napinaczy mięśni itp. Sam czasem potem na miejscu się dziwię jak bardzo są atrakcyjne. #randki #zwiazki #relacje #milosc #zalesie #tinder #randkizwykopem #randkujzwykopem

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
przestań pisać, spotykaj sie na żywo, a nie jak gimbus wieczne pisanie
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To na cholere dodajesz foto na których wyglądasz dużo lepiej niż w rzeczywistości?Jeżeli uważasz, że to przez wygląd Cie skreślają to Twoje foty muszą być mocno odpicowane ...Photomaxxing nie ma żadnego sensu a wręcz gwarantuje rozczarowanie
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Kryskamatyska:
Ale skąd wniosek, że wygląd akurat? Gadanie przez neta a spotkanie na żywo to dwa różne światy.
Czy ja wiem, czy takie inne światy. Zależy od osoby, ale u mnie ta komunikacja zawsze przebiegała bardzo podobnie. Nie to, że sam o sobie tak myślę, tylko inni tak mnie oceniali. A skad wiem, że wygląd? No wiem jak wyglądam i okłamywanie samego siebie nikogo nie zmieni. Nie wykluczam, że znajdze sie osoba, dla której będę piękny, ale nie zmienia to faktu, że mój wygląd jest poniżej średniej.
Poza tym wydaje mi się, że masz o sobie fałszywe wyobrażenie fajnego gościa. Z tego postu aż wylewają się kompleksy i pretensje. Przez neta łatwo to ukryć. IRL już nie.
Nie uważam się za fajnego gościa, jestem jaki jestem z wadami oraz zaletami. Po prostu mam charakter, który odpowiada pewnej grupie dziewczyn. Nielicznej, ale jednak. Wydaje mi się, że stwierdzenie tego faktu nie jest wywyższaniem się, albo nadinterpretacją. Może jestem dziwakiem, na swój sposób piwniczakiem też, ale są osoby, które w moim gronie czują się dobrze i mnie szanują. I mi tyle wystarcza, nie jestem duszą towarzystwa, którą mają lubić wszyscy. Jeśli chodzi o kompleksy, to na pewno mam, jak większość osób. Zresztą trudno ich nie mieć wyglądając naprawdę kiepsko. Ale co to zmienia? Przede wszystkim nie wszystkie kompleksy wpływają na nasze decyzje, bo jeśli by tak miało być, to bym się nie ruszał z domu. A po drugie myślę, że swoje niedoskonałości można bardzo dobrze maskować zarówno w internecie, jak i w realu. Ale równie dobrze można kompletnie tego nie ogarniać i już przy pierwszych wiadomościach wysłać do odbiorczyni sygnał, że jesteśmy zaburzeni, czy coś. Ile ludzi, tyle przykładów. To, że teraz narzekam sobie na Mirko, przecież nie oznacza, że w takim tonie przebiegało moje spotkanie z dziewczyną. Nie wiem, czy mój wywód można nazwać pretensją. Trochę szkoda, że jest taka niesprawiedliwosc, ale trudno, takie jest życie. @czescmampytanie przecież mam zdjęcie, ale to niczego nie zmienia. Oczywiście nie jest to jakieś roztrzęsione selfie, tylko takie, gdzie wyglądam korzystnie jak na siebie, ale bez przesady.
to są kity. prędzej po prostu się wstydzą, ukrywają, chcą coś ukryć albo dopiero badają teren.
Jedno łączy się z drugim. To jak wygląda profil wpływa na to jakie osoby przyciągniemy. Prawdopodobnie innych osób szuka modelka skąpo ubrana ze zdjęciami na plaży, a innych skromna dziewczyna bez makijażu na tle książek i roślinek. Nawet jeśli ta "skromna dziewczyna" w realu bardziej przypomina modelkę, to może po prostu nie jest zainteresowana poszukiwaniem osób, dla których wyznacznikiem jakości profilu jest ilość nagości.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clq2mxmod00m50m1dsy2socwr

Dodane: 12 grudnia 2023 - 18:47:19
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy