Na moim osiedlu po 3 latach w końcu wprowadzili strefę zamieszkania. Ludzie się ucieszyli, bo myśleli że skończy się parkowanie jak popadnie : dostawczaki stawiane na środku skrzyżowania, samochody postawione tak, że trzeba przeciskać się na milimetry, od razu posypało się ponad 40 zgłoszeń w 19115.I co? I nic XD Straży miejskiej nie było ani razu. Odpisują tylko, że "osiedle niedostępne za szlabanem". No to po co ta cała strefa, chyba tylko żeby tabliczki sobie postawić i udawać cywilizację.Także klasycznie: prawo prawem, życie życiem, a auta dalej stoją jak chcą. Karton level hard. ¯\(ツ)/¯Kary za nieprawidłowe parkowanie powinny progresywnie rosnąć przy powtarzających się wykroczeniach. Jeden błąd każdemu się zdarza, ale jak ktoś non stop blokuje droge, to mandaty powinny się zwiększać.Tylko na takie prawodawstwo politycy nie wpadną bo ważniejsze są bezcelowe kłótnie, zamiast rozwiązywania problemów. Państwo zawodzi w najbardziej podstawowych kwestiach, które można by rozwiązać od ręki. ważniejsze kłótnie o aborcję niż faktycznie cokolwiek zrobić. Tak samo jest z parkowaniem na czyimś miejscu parkingowym albo działce nic z tym nie zrobisz, nikt ci nie pomoże, ktoś postawi samochód to będzie staćPaństwo z kartonu.#rant #warszawa #samochody #parkowanie #patologia #polska#patologiazmiasta #nieruchomosci

