Dobra, tak na szybko. 32 level here. Nie bzykałem od kilku lat, cały czas ręczna robota odkąd rozstałem się z różową. Nie pytajcie dlaczego, bo sam nie mam pojęcia czemu tak jest. Wmawiałem sobie, że nie ufam już laskom, ale wydaje mi się, że po prostu za bardzo wziąłem sobie to do serducha i każdą laskę która mnie podrywała olewałem ciepłym moczem, bo wolałem się skupić na treningu lub po prostu coś mnie blokowało przed zrobieniem kroku więcej albo najzwyczajniej w świecie się czegoś krępowałem (chociaż nie mam czego). Trenuje od wielu lat kulturystykę więc ciało mam jakie mam, mordka podobno też spoko więc chciałbym to zmienić. Problem w tym, że gdy nachodzi okazja, że jakaś laska mnie podrywa, to mnie momentalnie coś blokuje i mam durne myśli, że i tak nic z tego nie będzie albo ona mnie wyśmieje, bo pewnie ja sobie wkręciłem, że jej wpadłem w oko. Mam dość samotności i nawet teraz jak to piszę, to cholernie chce mi seksu i nie wiem co robić. Co do mojej osoby, to często widzę zalotny wzrok lasek w moim kierunku, bo jestem dość postawny i twarz chyba mam wyjściowa, ale nie potrafię się przełamać by wykorzystać okazję by poznać jakąś różową. Ktoś pomoże? Może to jest kwestia psychiki i pora udać się do specjalisty? Pytam serio i mimo śmiesznego tematu proszę Was o powagę, bo psycha mi już siada... #zalesie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski

