Siemano mirasy,niebawem 30 na karku, w końcu widzę światełko w tunelu i powoli wygrzebuję się z mentalnego bagna, w którym byłem. Depresja, brak chęci do czegokolwiek etc. Finansowo jestem ogarnięty bo #programista15k, mam mieszkanie i spoko auto. Od prawie 2 lat ostro trenuję i trzymam michę. W te wakacje udało się zrobić super formę. To ta dobra część. Moją piętą Achillesową są relacje. Izolacja w dzieciństwie, fobie społeczne, g*wniane kompetencje społeczne sprawiły, że w ciul ciężko jest mi nawiązać jakąkolwiek głębszą relacje. Wychodzę na miasto, działam na #tinder i nawet z początku udaje się wzbudzić zainteresowanie bo faktycznie z wyglądu wstydu nie ma. Ale długo to nie trwa bo kompletnie brakuję mi umiejętności wprowadzania emocji do rozmowy. Pytam o hobby, pogodę czy pracę i dziewczyny bardzo szybko tracą zainteresowanie. Nie potrafię tego pchnąć dalej. Posiłkuje się trochę YouTubem i jakimś PUA contentem ale wiadomo jak to jest, dużo tam prania łba i trzeba przeorać kilka godzin nagrań żeby wyciągnąć jedną wartościową uwagę. Pogodziłem się ofc z tym, że 18 mieć nie będę. Zmarnowałem ten okres (albo i nie, walczyłem o siebie więc chyba nie był to czas zmarnowany :) ). Ale nie chciałbym też kobiety po 30 z dziećmi bo jednak chciałbym przeżyć jakąś luźniejszą relację. Zobaczyć z czym się to je w ogóle etc. Polecicie jakieś książki, arty, filmy cokolwiek o budowaniu głębszych relacji? Klasyk Carnegiego pomógł mi jedynie przełamać pierwsze lody i pytać o tą głupią pogodę czy hobby ale dalej nie potrafię nic z tego wyciągnąć. #tinder #depresja #samotnosc #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski

