Moja żona jakiś czas temu powiedziała, że nie weźmie ze mną kredytu hipotecznego gdy mamy tak słabą relację i nei wiadomo, w którym momencie się rozejdziemy, więc nie wyobraża sobie zaciągania jakichkolwiek zobowiązań. Tak wyszło, że musimy kupić lodówkę i mówi do mnie o ratach a ja do niej, że nie wyobrażam sobie kredytu na dwa lata, gdy mamy tak słabą relację i nei wiadomo, w którym momencie się rozejdziemy a ja będę spłacał jej lodówkę i nie wyobrażam sobie zaciągania jakichkolwiek zobowiązań (Tylko ja zarabiam, więc raty byłyby na mnie). Kto się śmiertelnie obraził i się nie odzywa? No kto? #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow

