Dobra, Mirki i Mirabelki, mam dla was pastę prosto z życia, a raczej z bezrobocia. Słuchajcie tej inby, bo czuję, że zaraz mi żyłka pęknie.Jestem na bezrobociu, standardowo, nudy, przeglądanie Wykopu, memy, te sprawy. A że w portfelu bieda, to pomyślałem: A ch.. tam, idę na staż z Urzędu Pracy, może z tego coś będzie. No i poszedłem, załatwiłem papierki, znalazłem firmę, Janusza Biznesu w wersji deluxe.Wchodzę do niego, a on już z tym swoim uśmiechem rekina, co to niby daje ci szansę, ale wiesz, że zaraz cię oszwabi. Obiecuje złote góry, doświadczenie, a jak się postarasz, to może nawet na umowę o pracę po stażu. Taa, jasne, jak mnie osioł z kopyta w czółko kopnie.Staż się zaczął. Robota... no co tu dużo gadać, robota jak na etacie. Ogarniam robotę za trzech, a pensja? No właśnie, pensja. Dostaję jakieś 1200 zł na rękę. Sto dwadzieścia dych, kurna! Za tyle to mietek spod taśmy, co leci na minimalnej, to się tylko śmieje. A ja, bezrobotny, niby mam się cieszyć, że mam doświadczenie.Ale najlepsze jest to, że Janusz dostaje za mnie kasę. Co miesiąc na konto wpada mu te 518 zł za to, że mnie zatrudnił. I wiecie, co on z tym robi? On na tym po prostu żyje! Bierze sobie co parę miesięcy nowego stażystę i w ten sposób ma darmowego pracownika, a jeszcze mu za to płacą. Biznes życia, prawda?I tak się zastanawiam: Gdzie tu sens? Gdzie logika? Janusz biznesu robi sobie z PUPu perpetuum mobile, a ja? Ja haruję, dostaję pół wypłaty, a na koniec i tak słyszę: Dziękujemy za staż, ale obecnie nie mamy wolnych etatów. I cyk, z powrotem na bezrobocie.W tym kraju, zamiast iść na staż, lepiej już zatrudnić się na czarno i przynajmniej coś z tego mieć. Albo szukać roboty na własną rękę, gdzie Janusz nie będzie ci robił łaski. Bo co to za życie, skoro człowiek po stażu z urzędu jest jak zużyta prezerwatywa: użyta, wyrzucona, a ktoś inny na tym zarobił.Żal. Po prostu żal. I to nie na PUP, nie na Janusza, ale na cały ten system. Co wy o tym myślicie, Mirki? Pjona.#przegryw #januszebiznesu #polska #ekonomia #pracbaza #pup #smutnazaba #pasta

