Żona znajomego zarzuca naszej paczce mieszanie się w małżeństwo.Jestem dwa lata po studiach inż. Na studiach stworzyliśmy małą paczkę znajomych 7 chłopaków i od tego czasu cały czas trzymamy się razem. Współne wyjścia, bilard, kino.Mieszkamy w blisko gór więc czasem szybki wyjazd w góry 6 rano - wieczór.3 osoby są już żonate. Jeden z kolegów od jakiegoś czasu ma coraz mniej czasu na nasze spotkania (priorytety itp.), pare razy zrobiliśmy sobie z niego heheszki, że pantofel itp. ale raczej jako koleżeńskie szturchańce były niż poważna gadka.Okzało się, że on sobie wziął to do serca i zaczął się w domu stawiać żonie.Jaki czas temu jego żona napisała do kilku z nas na whatsup, że mamy na niego zły wplyw i czy chcemy być współodpowiedzialni za rozpad ich związku.Nic złego nie zrobiliśmy, ale czasem czytam posty o zachowaniu kobiet (z tej drugiej strony) i wykopki piszą:- pewnie koleżaneczki z pracy doradziły takiego zachowanie- pewnie poszła do psycholożkiTo jak to jest?#zwiazki#logikarozowychpaskow#blackpill#przegryw

