Drogie Mirki, chciałbym opisać swoje małżeństwo. Jestem z żoną od kilku dobrych lat, na początku były motyle w brzuchu, wzajemna ciekawość i zainteresowanie. Dorobiliśmy się małego dziecka oraz domu. Bywało ciężko, ale często się wspieraliśmy i razem radziliśmy sobie z problemami. Mam jednak niestety wrażenie, że nasz związek jest w rozsypce. Nie spędzamy już czasu razem, nie interesują nas te same tematy i rzadko się zgadzamy w pewnych kwestiach. Zawsze starałem się nie wywyższać, ale moja żona zamieniła się w grażynkę. Pół dnia spędza na oglądaniu tiktoka i telewizji, nie ma żadnych zainteresowań ani w niczym się nie rozwija. Swoją cześć obowiązków wykonuje bez zarzutu ale gotowanie to totalna padaka. Kiedy przyjeżdżają do nas goście, rodzina to zwykle siedzą głodni lub słyszą, że mają sobie zamówić. Zdarza się też, że po wizycie słyszę, że jak mi coś nie pasowało to mogłem im sam nagotować. Ze strony jej rodziny jestem średnio akceptowany, często słyszę dziwne uwagi w stylu czemu nie chodzę z kolegami do pubu i nie oglądam meczy. Tak jakby to był wyznacznik czegokolwiek. Po narodzinach dziecka seks to straszna słabizna, kilka razy próbowałem nakręcić żonę ale kończyło się to mechanicznym stosunkiem. O lodzikach nawet nie warto wspominać, moja żona brzydzi się tego strasznie, pomimo że dbam o higienę i staram się już wgl tego tematu nie poruszać. Zawsze jak gdzieś jadę to żona mi się odgraża, że jak mnie z jakąś zobaczy to koniec. Wspomniałem, że mamy dom. Żona rozpowiadała wszystkim jak my ten dom razem budujemy. Szkoda tylko, że 95% pracy i załatwiania robiłem ja. Każda decyzja i każdy detal musiałem podjąć i przypilnować samodzielnie. Żona nawet nie wie z czego nasz dom jest wymurowany, ale ona budowała. Żal wspominać o kwestiach finansowych. Mirki, co sądzicie? Oczywiście to tylko moja perspektywa ale zaczynam się dusić w takim związku. Wychodzę z domu głodny i napalony. Rozważam rozwód jak nasza córka trochę podrośnie. Przesadzam, czy faktycznie źle to wygląda?#zwiazki #przegryw #niebieskipasek #pytanie #blackpill

