Opublikowane

Jak radzić sobie z władczą teściową?

Piszę anonimowo bo nie zdzierżę tej sytuacji, a mój chłopak zna moje konto na Wykopie...Jego mama jest okropna.Ogólnie ma 27 lat, jestem praktycznie jego pierwszą dziewczyną, mamy związek na odległość (3 godziny pociągiem).Jego mama jest władcza, z niego zrobiła potulną, posłuszną kulkę, którą zawsze stawiała po kątach. Gdzie ja akurat zawsze umiałam postawić na swoim, mam twardy charakter i wspieram go żeby też umiał walczyć o swoje i dbał o swoje szczęście.Nie imprezuje, nie wyjeżdżał za granice, nie wydawał pieniędzy na duperele, atrakcje ani nic. Zarabia sam, skończył studia.Wczoraj zrobiła mu awanturę, bo powiedział jej, że do mnie będzie jechać [dzisiaj] i rozpoczęła kłótnie dlatego ,,że nie powiedział jej wcześniej".Nie wiem co on jej mówił, ale ona zaczęła gadać że, ja mam na niego zły wpływ, potem, że ON rujnuje rodzinę i jeszcze na koniec, że "dokonał wyboru między nią [mamą] a mną". Jak w ogóle można mówić takie rzeczy synowi?Ogólnie gadała podobno jakieś rzeczy o samookaleczaniu, czego nigdy nie robiła.On chyba prawdopodobnie nigdy nie kłócił się z nią tak mocno.To naprawdę świetny chłopak, bardzo uczynny, inteligentny, wrażliwy i najzwyczajniej w świecie kochany, a jego matka traktuje go jakby był 13 letnim smarkaczem, którego trzeba kontrolować.Jak byłam u niego w domu w odwiedzinach to jeszcze robiła mu potem awantury, że się przytulaliśmy czy trzymaliśmy za rękę przy niej.Okropna kobieta.Mam nadzieję, że jak uda mu się tylko wyprowadzić, to będzie potrafił stawiać barierę. Jest dorosłym mężczyzną, który ma prawo do własnych wyborów. Że ta kobieta nie widzi jaką krzywdę mu zrobiła wychowując go w taki sposób. Ma zamiar kontrolować jego całe życie do końca? A jak sobie poradzi gdy już umrze?EhPrzykro mi się zrobiło jak on musiał cierpieć wczoraj przez matkę.#zalesie #rodzice #mama #wychowanie #rozowepaski #niebieskiepaski #doroslosc
08

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
kulturalny-poeta-97Wiem, że marne szanse, że zobaczysz xDAle prawdą jest to co napisał
Zawsze będzie mieć jakąś wymówkę, a to brak kasy, pracy, a to strach przed przeprowadzką w nowe miejsce etc.
To chyba największy problem, który będzie musiał wypracowywać przez lata.U wielu ludzi się objawia. To trzeba mieć chyba skłonności do ryzyka :/Ja to mam, nie boję się zmian bo sama nie znoszę rutyny xDCóż, on sam chodzi do psychologa, trochę pracuje nad tym. Będę go wspierać. Nie jesteśmy przywiązani niczym.Jeśli nie uda się wypracować wspólnego życia, to po prostu się rozejdziemy.Ale na razie za bardzo go lubię i tą jego opiekuńczość, żebym nie chciała próbować
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@5da4266d3de6dbaf425a2d4fc16225d0Jestem świadoma tego działania :DOn jest 1:1 jak moja mama jeśli chodzi o charakter.Wcześniej (mimo świadomości jak działa ta psychologia i wmawianiu sobie, że nie wejdę w sidła tej pułapki, mój poprzedni partner był jak mój tata i to nie wyszło dobrze). Teraz szybciej zobaczyłam, że partner jest jak mama.Akurat to dla mnie bardzo dobrze, mamę bardzo kocham.Nie wiem jaki będzie jako partner, ale doceniam mocno jego opiekuńczość, którą u mamy doznawałam.Jako słaby ,,empata", on mnie w tym uzupełnia i pozwala trochę inaczej patrzeć na sprawy. Spotkałam się z nim w weekend i ogólnie widzę, że o ile go to przydusza, o tyle nie zamierza słuchać mamy.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
cierpliwy-członek-57 pisze:
Chłop powinien uciec od takiej matki i tym bardziej nie pozwalać tobie się z toksykiem spotykać Troki od kaleson a nie chłop
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
kulturalny-poeta-97 pisze:
Z twojego opisu wynika, że Twój chłopak jest od dawna wykastrowany przez swoją matkę i skoro do tej pory nie uciekł z toksycznego domu to już tego nie zrobi. Zawsze będzie mieć jakąś wymówkę, a to brak kasy, pracy, a to strach przed przeprowadzką w nowe miejsce etc.Przyzwyczaił się i będzie w tym trwał, a ty z nim dopóki nie zerwie z Tobą, żeby choć przez chwilę mieć święty spokój od jej gadania. Więc po co Ci to?Nie pomożesz mu, skoro on sam zapewne pomóc sobie nie chce.To jest zlęknione dziecko w ciele dorosłego mężczyzny, on nie zawalczy o siebie. Matka go wychowała dla siebie i jej zachowanie jest prawdopodobnie spowodowane jakąś chorobą psychiczną. A Twoj niebieski jest współuzależniony od niej.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ijc6989u7kanr258m8056rmv

Dodane: 27 września 2024 - 14:46:11
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu