Opublikowane
Mam problem z uzależnieniem od social mediów i ogólnie telefonu.Może nie jest to aż tak rażące, ponieważ mogę cały dzień nie korzystać, o ile z moim partnerem mamy pełno zajęć tego dnia. Czasem, ba... często jak odpoczywamy leżąc odpalam tik tok i tak ucieka nam czas przez palce.Z drugiej strony z tik toka też można się czegoś dowiedzieć w sferach, które rozwijam, więc mój mozg się jeszcze tej apki trzyma racjonalizując ten wybór.Obecnie jest progress, bo zamiast leżeć z tik tokiem w telefonie, to otwieram kindla i czytam książkę (co sprawia mi de facto dużo przyjemności) I potrafię się skupić na tym nawet wiele godzin, o ile czas pozwala.Gorzej jest wiedy, kiedy "leniuchuję" z partnerem i na szybko chcę nas zająć...Ostatnio robiłam porządek w telefonie, aby zmniejszyc ilość bodźców, ale okazuje się, że potrzebuję nadal dużo apek prawie na codzień (wliczam tu te z różnych sieci sklepow i te od nauki języków), więc dużej ilości się nadal nie pozbyłam.Na co dzień, kiedy dojeżdżam do pracy niemalże za każdym razem czytam książkę zamiast w ogóle odpalać telefon na chwile czy dwie. 3 razy w tygodniu chodzę z partnerem na siłownię i do tego dużo spacerujemy, gramy w bilarda itp., układam sobie zbilansowaną dietę, w koncu dbam o odpowiednia ilosc snu (7,5-8h). Na gry prawie nie mam czasu - jeśli już to czasem z partnerem pogramy, poskładamy lego, puzzle itp. Mam zwierzęta, które też odcinają mnie od internetu i tylko jedną przyjaciółkę (na odległość), z którą faktycznie kontaktuję się codziennie od lat - z resztą koleżanek wolę się od czasu do czasu spotkać i dzięki temu nie muszę czuć zobowiązania w odpisywaniu codziennie (jak kiedyś) co też nie potrafiło mnie oderwać od ekranu.Zmieniłam trochę w życiu i wydaje mi się, że idzie to w dobrą stronę.Tyle że.. po obecnej pracy uczę się nowych rzeczy, które pozwolą mi na lepszą pracę w przyszłości... Nie zawsze mam do tego siły.. czuję się przebodźcowana i często mogę się skupić w 100% na nauce (a ona jest wymagająca) przez co myśli wędrują mi po jakichś social mediach i relaksie przy nich... czuję, że tak nie powinno być, ale nie umiem do końca sobie z tym poradzić, a to jest męczące.Bardzo lubię czuć, że ogarniam życie mając je pod kontrolą w jakimś stopniu. Cieszą mnie efekty, wsłuchuję się w swoje ciało i jego potrzeby. Niestety czuję, że po części utkwiłam w jakimś więzieniu swojego umysłu.Każdy brak prądu w mieszkaniu odczuwam jako poczucie wolności.Może ktoś ma podobnie? Może ktoś wie jak z tym walczyć?Ps. Wykop też ograniczyłam i wchodzę raz na tydzień. :D#psychologia #rozowepaski #niebieskiepaski #uzaleznienie #problem #zalesie #zalpost #internet #socialmedia
815

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clogoeg3t01e60mm0ssc54yya

Dodane: 2 listopada 2023 - 05:17:45
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy