Czy jest tu ktoś kto walczy lub walczył z ibs?Wiele lat jadłem śmieci tj. gotowce, pizza, kebab i tak dalej. Było wszystko ok. Ale po 30tce, z rok temu zaczęły się biegunki. I to w takim wydaniu, że potrafiłem zrobić w spodnie jak nie zdąrzyłem do toalety. Taki atak parcia, minuta-dwie i wypróżnienie.Oczywiście do lekarza trafiłem. Parę badań u rodzinnego, a potem szpital. Miałem robione wszystko: kolonoskopia, gastroskopia, usg, tomograf, masa badań krwi. I wszystko ok. Diagnoza ibs.No ale jak z tym żyć jak wszystkie leki typu tribux czy probiotyki/prebiotyki nie dają nic? Da się nad tym zapanować dietą ale jestem niedożywiony - schudłem z 15kg, mam niedowagę, czuje się jak śmieć.Biegunki powodują u mnie większe ilości pokarmu, tłuste pokarmy, większe ilości warzyw i owoców (pewnie błonnik), kiszonki i produkty fermentowane oraz np. ryż. Jem pieczywo, ziemniaki, pieczoną pierś, czasem jakieś pulepty duszone i minimalne ilości warzyw. Plasterek pomidora nie powoduje problemu, ale garść małych pomidorków, parę rzodkiewek i kawałek papryki już tak. Łyżka surówki do obiadu też nie, ale normalna jej porcja już tak. Orzechy, tłuste mięso, tłuste ryby - tak samo. Nawet jak biorę probiotyk w tabletkach to mam cały czas stan biegunkowy...Ograniczyłem aktywność fizyczną bo wtedy to bym szkieletem był. A i w spodnie bym zrobił.Z domu boje się wychodzić. Zmieniłem pracę bo w poprzedniej nie zawsze miałem blisko toaletę. I zarabiam teraz połowę tego co wcześniej. Ryzykowałem nawet mandatem robić dwójkę na ekspresówce na poboczu. Jest na prawdę poważnie.Lekarze mają mnie za hipochondryka. Odsyłają do psychologa albo dietetyka. Albo przepisują leki typu tribux czy probiotyki.U dietetyka byłem. To tylko zalecenia, eksperymentowanie z jedzeniem, a może to, a może to. Ograniczenia glutenu, a to laktozy (ale to próbowałem już i mam badania, że tego nie mam, jak coś to sibo też nie stwierdzili, h.pylori też). U psychologa też byłem. Ale prócz pogadanek to nic nie dało. Nie czuje się, że mam problem z głową. Bo to zaczęło się od biegunek, dopiero potem jak robiłem w gacie to trochę panikowałem. A skoro wzięli mnie do szpitala na badania to byłem pewny, że mam jakiegoś raka jelita grubego.Ktoś coś doradzi?#ibs #dieta #zdrowie

