Jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyna z którą byłem dłuzszy czas. Rozstaliśmy się w zgodzie. Zainicjowane przez nią. W zasadzie znudziła się związkiem po 8+ latach. Zbiegło się to w czasie z najgorszym okresem w mojej pracy. Dużo stresu, odpowiedzialności od września zeszłego roku do mniej więcej końca maja. No i teraz co mnie uderzyło i zniszczyło w związku z tym najbardziej? Postawa mojej rodziny.Gdy powiedziałem że się rozstaliśmy to pierwszą reakcją było pytanie jak ona to znosi, jak sobie teraz poradzi sama w mieście bo zarabia gorzej ode mnie. Przy wielkanocnym stole pytali mnie co u niej. Przy czym nikt nie zapytał jak ja się czuje, czy stać mnie na samotne życie. Nikogo nie interesowało moje samopoczucie to ze musze pracować, szukać mieszkania (co dla 30 latka wcale nie jest takie proste bo nikt nie chce takim osobom wynajmować chyba że rudery) nikt absolutnie nie był ani nie jest zainteresowany mną. Niby wiedziałem że nikt się mną nie interesuje ale strasznie mnie dobiło że nawet życie mojej byłej bardziej ich interesuje niż moje. Niby rodzina normalna, bez patologii. To tylko pokazuje jak wielkim śmieciem jestem dla innych. Jestem sam na tym świecie. #zwiazki #zalesie #logikarozowychpaskow #samotnosc

