Czy wykop.pl, redpille i inne takie zryly mi beret i psychike? Niedawno dowiedzialem sie ze moja dziewczyna byla w krotkim zwiazku podczas erazmusa z kolesiem, z ktorym ona nie ma totalnie kontaktu. Nie wiem nic o ich relacji, dowiedzialem sie przypadkowo bo na facebooku dokopalem sie na jakies stare posty w ktorych zwracali sie do siebie tak jakby byli w zwiazku wiec to jednoznaczne. To bylo 6 lat temu. Jak wspomnialem, nie maja ze soba kontaktu regularnego i na biezaco. Ostatnio mialem okazje poznac tego kolesia przypadkowo gdy ich wspolna kolezanka przyjechala do Polski i chciala razem sie spotkac. Bylismy razem na wycieczce. W zyciu bym nie pomyslal ze tego kolesia i moja dziewczyne cos laczylo.I w sumie... nie wiem jak mam sie czuc.Dziewczyna mi nic nie powiedziala ze ich cos laczylo. Z drugiej strony to bylo dawno, 6 lat temu i normalnie mialbym to w dupie. Ale przez to ze naczytalem sie wykopow, redpillow i innych takich to czuje takie "insecurity" ze w pewnym stopniu skoro dziewczyna mi nie powidziala ze oni byli razem to poczulem cos takiego ze w tej sytuacji powinienem na nia byc zly, ze mi nie powiedziala i chciala to za mna zataic.Niedawno na mirko pisalem w podobnej sprawie jak rozmawialem z nia i ona mi powiedziala ze z kims kogo wspolnie znamy (daleki znajomy, od czasu do czasu widzimy go na imprezach czy cos chociaz ja nie wiem dokldanie kto to jest bo nie chciala powiedziec ale domyslam sie) dawno temu miala jakies jednorazowe stosunki seksualne ktore sama przyznala ze to bylo nic nieznaczacego i nie przywiazywala do tego uwagi, po prostu seks. I sama mowila ze zalowala wtedy bardzo i uznala to za blad bo byla pijana. I ogolnie to jej sie to wymsknelo jak gadalismy o czyms innym bo tak to nie wyszlo to od niej. No i sama mi powiedziala jak jej drame zrobilem: "ej co, mialam ci powiedziec ze to jest koles z ktorym kilka lat temu spalam kiedy bylam singielka?". No i w sumie miala racje... po co mi to bylo wiedziec. Ja wtedy nie wiedzialem jak mam sie z tym czuc bo z jednej strony to bylo dawno temu i nic nie znaczylo, z drugiej strony czulem sie ze ona powinna mi powiedziec. Tylko prawda jest taka ze najlepiej chyba wolalbym nie wiedziec o takich rzeczach bo wiedzac takie rzeczy tylko by mi to niepotrzebnie siedzialo w glowie... Zeby nie bylo, ja tez mam "na koncie" wiele partnerek seksualnych, w tym zwiazki, ale z nikim nie utrzymuje kontaktu....Nie wiem jak sie z tym czuc bo wychdozi na to ze odkad jestem w zwiazku z moja dziewczyna to poznalem juz dwie osoby z ktora ona miala jakies wiezy (chociazby seksualne).No i... niby doroslymi ludzmi po 30stce jestesmy, nie wiem czy nie zachowuje sie jak dzieciak, powinno mi to byc w dupie bo wiem ze nie mam powodu byc zagrozony (ona z nimi nie ma kontaktu w ogole itp itd). Ale mam wrazenie ze czytanie tego portalu troche zrylo mi beret, bo tak to pewnie mialbym to w dupie bo "bylo minelo", a teraz nie moge o tym przestac myslec.#zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow

