#praca #pracait #kryzys #kryzyswieku #przegryw #przegrywpo30 #pytanie #hr #hobby #pasja Nawaliłem tagów dla zasięgu. Chuop 32 lata. Branża #it, ale gałąź bardziej analityczna/administracyjna/consultingowa - nie #programista. Od dłuższego czasu przechodzę kryzys - nie wiem, wypalenie zawodowe? Odczuwam, że moja praca nie ma w ogóle sensu, znudziło mi się robienie tego, co robię, wkurza mnie szef, nie cieszy nawet b. dobra kasa. Zaczęło się styczeń/luty 2024, stwierdziłem wtedy, że muszę poszukać innej pracy (przebranżowić się, coś zmienić, bo ohujeje zaraz), ale w kwietniu pojawił się bombelek, no i wtedy odłożyłem te problemy na bok - wręcz wziąłem drugie zlecenie, żeby dziecku/żonie coś tam zapewnić, żeby poduszka finansowa itp. bo łatwa kasa i przy okazji myślałem, że to pomoże, bo będzie więcej do roboty i mniej czasu na takie przemyślunki - "nic bardziej mylnego". Generalnie odpaliła mi się ambicja ojca i na chwilę zapomniałem o kryzysie... Minęło kilka miesięcy i temat wrócił. W dalszym ciągu mam poczucie bezsensu swojej pracy. Czuję, że marnuję czas i się nie rozwijam. Chciałbym całkowicie zostawić branżę it - co przekłada się oczywiście na mocny regres zarobkowy, tylko... nie wiem przede wszystkim na co (to jest największy problem) i od czego zacząć? Z zainteresowaniami, które mogłyby się przełożyć na jakąś pracę lipa, bo sam na dobrą sprawę nie wiem, czym się interesuję. Nie wiem jak sobie z tym wypaleniem (czy uj wie co to jest) poradzić - czy faktycznie próbować coś zmienić, czy jakoś to przepracować.Czy ktoś przechodził coś podobnego? Jak sobie poradziliście? Co radzicie? Wiem, że nie ma uniwersalnej odpowiedzi i złotej rady na takie coś, ale może ktoś był w podobnej sytuacji.

