Martwię się o brata. Ma żonę od 12 lat, dwójkę swoich dzieci i jedno najstarsze z poprzedniego związku żony. Dzieci wolą spędzać czas z moim bratem lub dziadkami, z mamą nie chcą, bo ona ciągle drze morde, jak jadą do sklepu czy gdzieś to pytają czy mama też jedzie albo o której dzisiaj mama idzie do pracy, jeśli wcześnie to się cieszą. Do brata oczywiście też odnosi się wiecznie niezadowolona i z krzykiem. To już za długo trwa, brat mówi że chętnie by się z nią rozwiódł ale nie chce stracić dzieci (na dwójkę jest szansa ale najstarsze (14 lat) które jest z poprzedniego związku matki raczej nie ma co liczyć). Boję się, że chłop nie wytrzyma i coś sobie zrobi. Proszę o radę. Wiem że jak on nie podejmie jakichś kroków to nic się nie zmieni ale może ktoś mnie na coś nakieruje jak można mu pomóc. #pomoc #rodzina #rozwod

