Mogłabym napisać całe tło do mojego pytania, ale pójdę w konkret.Jestem z niebieskim w klubie +30. Od 7 lat jesteśmy w naszym, tj. bankowym mieszkaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mamy to szczęście w życiu, że rodzice naprawdę dużo nam pomagają.Niestety w ostatniej pracy, która miała być na stałe, wypięli się na mnie tuż przed końcem przejścia na umowę na czas nieokreślony. Wcześniej zajmowałam stanowiska specjalistyczne, ale obecnie zderzam się ze ścianą.Nie wyobrażam sobie nie pracować, bo zaczynałam od 19. roku życia. Kiedyś utrzymywałam naszą dwójkę, ale teraz role się odwróciły. Szukam obecnie roboty, jak tylko mogę, bo nie potrafię siedzieć w miejscu.Pojawił się wstępnie temat dziecka. Niestety młodsi nie będziemy, a zwłaszcza ja jako kobieta. Mam nieco problemów zdrowotnych, ale za jakiś czas można się z nimi uporać (a taką przynajmniej mam nadzieję).I stąd pytanie do mirabelek (ale też mirków) - jak to bywało u Was? Z jednej strony jestem naciskana na dziecko, ale sama chciałabym jednak pracować. Z drugiej jestem podłamana, że w jednym z największych miast Polski siedzę na bezrobociu. Z trzeciej, chciałabym założyć z niebieskim rodzinę, ale nie wyobrażam sobie nie pracować po drodze :(Inb4, finansowo nie jest najgorzej, ale też nie najlepiej i żeby zapewnić młodemu bądź młodej dobrą przyszłość, to nie wyobrażam sobie być leżącą matką Polką.#rodzina#wykop30plus #dzieci

