#escapist #hobby #pracbaza #ludzie #trauma #psychologia #psychoterapia #terapiatl;dr Mam 24 lata. Jestem martwy od dwudziestu i nie wiem, co ze sobą zrobić.Gdy miałem kilka lat, doznałem traumy. Co gorsza, zinternalizowałem ból. Przez większość tej mizernej wegetacji zwanej życiem zajmowałem się głównie zagłuszaniem własnych myśli i dbaniem, by o siebie nie dbać (- samobójstwo na raty dla tchórza bez jaj...). Każda aktywność: od sportu przez e-sport, słuchanie muzyki i na ćpaniu kończąc, była podyktowana chęcią uwolnienia się od siebie samego. Taki człowiek nie znajdzie nigdy czasu, żeby pomyśleć np. "co mi sprawia radość?", albo "co chcę robić w życiu?", bo zbyt zajęty jest walką o przetrwanie na co dzień...Gdy usłyszałem od terapeuty z wyboru "przestań palić marihuanę", zabolało mnie to i przestałem chodzić. Przestałem chodzić na terapię, ale przestałem też angażować pełnię siebie w zagłuszanie własnych myśli. Odkąd myślę ponownie, doszedłem do wniosku - nie wiem, jak konstruktywnie spędzać czas, ani nie mam prawdziwych pasji, czy hobby, ale zależy mi, aby się w tym jakoś odnaleźć. Skoro wszystko, czym się do tej pory zajmowałem, mogło być formą ucieczki: jak szukać nowych hobby i konstruktywnych form spędzania czasu?

