Mam już dość. Jestem psychicznym wrakiem. Nie wiem co zrobić.Wypalony zawodowo jestem dosłownie od lat, ale nic z tym nie robiłem, bo i co, zwolnić się nie mogę.Tylko od jakiegoś czasu jest wyłącznie gorzej. Mam absolutnie wszystkiego dość. Wkurwiam się na wszystko i wszystkich, obrywa przez to moja rodzina, bo chodzę i marudzę.Myślałem, że pomoże może zmiana pracy. Zmieniłem z ciepłego kurwidołka na coś nowego. Było tylko gorzej, bo to straszny syf, wrzucili mnie w projekty z Hindusami, którzy średnio ogarniali co robią, a jednocześnie nie dało się ich niczego nauczyć, bo "oni już tak robią". Wytrzymałem prawie rok, ostatnio zmieniłem znowu i kończę drugi miesiąc. Kolejna kontraktornia i wrzucenie do losowego projektu. Tym razem projekt dla wielkiego międzynarodowego, myślałem, że będzie lepiej, jakieś dobre standardy, jakość, te sprawy. A jest jeszcze gorzej niż z hindusami. Dokumentacji nie ma, kogo zapytać nie ma (bo zwolnili ludzi na zachodzje i zatrudnili w Polsce) bo nikt nic nie wie. Mamy sobie postawić środowisko i nic góry nie obchodzi jak. Nic oczywiście nie działa i trzeba robić jakieś fikołki, żeby ten syf jakkolwiek działał. Do tego praca do późnego popołudnia, bo trzeba się zdzwonić codziennie z ludźmi z Kanady, co niszczy mi cały plan dnia, bo zawsze starałem się pracować 7-15 i mieć czas dla dzieci, a teraz mam idiotyczne 9-17 i prawie brak czasu dla dzieciaków.Nie wiem co z tym robić. Rzygam już IT jak tylko mogę, a jednocześnie nie bardzo mogę stąd wyjść, bo to jedyne co umiem. Chociaż pójście na kasę do biedronki i tak bardzo kusi. Nie byłoby lepiej, a po prostu inaczej. Tylko nie mogę tego zrobić, bo mam rodzinę na utrzymaniu.Na chorobowe, od jakiegoś psychiatry czy kogoś, pójść też nie mogę, bo oczywiście rak polskiego IT wymusił na mnie pracę na b2b, więc nie pracuję to nie jem.Miał tak ktoś z was? Co zrobiliście?#praca #pracbaza #pracait #programista15k #psychiatria #wypaleniezawodowe #psychologia

