Często mężczyźni tutaj narzekają, że ich kobieta nie inicjuje seksu. I wiecie co? Jeśli to nie jest początek związku, to prawdopodobnie nie będzie go inicjować.O ile w początkowym okresie relacji, zwłaszcza kiedy nie ma rutyny i dzieci, kobieta myśli o seksie i podnieca się "sama z siebie", tak na późniejszym etapie potrzeba jakiegoś bodźca. Dlatego niestety, ale to po stronie mężczyzny jest, żeby ją wprowadzić w nastrój i rozbudzić. Można się obrażać, że tak jest, albo to zaakceptować.Dobra wiadomość jest taka, że często nie trzeba wiele - głaskanie, przytulanie, masaż, całowanie po karku, stopniowe zwiększanie intensywności dotyku, żeby zaczęły budzić się jej miejsca intymne i naszła ochota na więcej. Tak więc niekoniecznie trzeba cudów na kiju, żeby wprowadzić kobietę w odpowiedni nastrój. Taka gra wstępna to raczej podstawa, a nie wymysł z d. Rozumiem, że panowie też chcieliby, żeby to kobieta inicjowała zbliżenie, dlatego warto o tym mówić partnerce, bo oczywiście korona jej z głowy nie spadnie, jeśli od czasu do czasu przejmie pałeczkę. Natomiast bez sensu żyć w celibacie, bo mężczyzna nawet nie spróbuje i oczekuje, że nagle kobiecie się zachce (bo w końcu jemu się chce, a przecież to działa tak samo dla obu płci - oh wait...). Pożądanie responsywne to prawdziwa rzecz i nie ma się co o to obrażać. Gorzej jeśli partnerka nie reaguje na sygnały i bodźce przez was wysyłane, odtrąca wasz dotyk. Warto jednak to sprawdzić, zanim się spisze związek na straty. Tym bardziej, że z kolejną partnerką po czasie można przerobić ten sam schemat.#seks #sex #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski

