Wyjaśni mi ktoś, skąd ten ból 4. liter w związku z naszą sytuacją demograficzną? Mamy 3. dekadę XXI wieku; decyzja o posiadaniu dzieci jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Kiedy byłem niedojrzałym dzieciakiem w gimnazjum to też uważałem, że można ludzi zmuszać do posiadania dzieci; nakładać na nich dodatkowe podatki, bykowe itd. - ale dorosłem i zrozumiałem, że to jest podejście ludzi z niskim IQ, bądź też takich, którzy patrzą na świat w chory sposób. Każdy ma prawo żyć po swojemu i nikt nikogo nie powinien nawet nie tyle zmuszać, co chociażby zachęcać do posiadania dzieci - zachęcajmy ludzi do życia po swojemu i tyle.Sam postawiłem na indywidualizm, zamiast brania ślubu, robienia g0wniaków i siedzenia w pieluchach. Obecnie jestem tuż przed 30stką, robię doktorat, co roku jeżdżę ze znajomym w coraz to wyższe pasma górskie w celu zaliczenia nowych szczytów(przymierzam się na Mont Blanc :D) i mam super, high-class dziewczynę, z którą spotykam się 2x w tygodniu za pieniądze przy niezłym alko. No i mam też rodzinkę, którą wspieram w różny sposób."Nie myślisz o starości!?" - odkładam regularnie pieniądze i inwestuję w swoje zdrowie. Córka, która może wyrosnąć na rad-femkę "kill all men!11", albo syn, który może wyrosnąć na przegrywa, to żadne rozwiązanie, żadna inwestycja i żadna przyjemność.#polska #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #tinder #demografia #dzieci

