Opublikowane

Cykliczne awantury w związku – jak sobie z tym radzić?

Różowa robi mi co tydzień jakąś awanturę. Mniejsza lub większa, ale powtarza się to co weekend, najczęściej w niedzielę. Poniedziałek potem wygląda jak pobojowisko, a we wtorek najlepiej by się pogodziła i zapomniała o sprawie, tymczasem mnie to wycofuje, bo ileż można słuchać o swojej beznadziejności, bo nie obsypuje jej kwiatami. Nawet jeśli staram się nie stwarzać,,powodu" patrząc na schemat jej rozkmin, to i tak coś znajdzie, albo do wymyśla. Po takiej spinie nie mam już ochoty na nic, czuję się bardzo wycofany i osaczony. Końcowo i tak podczas rozmowy zaczyna rzucać, że ona tak już nie chce, że może trzeba się rozejść. Mnie to zmiękcza,godzimy się, trzy dni sielanki i tak do niedzieli.#logikarozowychpaskow #zwiazki #logikaniebieskichpaskow
19

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
uzdolniony-artysta-49 pisze:
Ona próbuje z tobą zerwać ale nawet tego się nie domyślasz
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
planowy-mędrzec-12 pisze:
Jak nic was nie łączy poza kotem i wspólnym mieszkaniem (w sensie nie macie ślubu, dzieci i wspólnego kredytu) to poważnie zastanów się nad sensownością tego związku. Jeśli czujesz się jak gówno po każdej awanturze, to tak kochająca osoba nie czyni. Owszem - i w małżeństwach z wieloletnim stażem są spiny i burze, że nie ma co zbierać, ale jak cyklicznie co tydzień się to powtarza, to serio - albo będziesz chciał się zmienić w to, co ci różowa szyje, albo zostając sobą będziesz trwać we frustracji cotygodniowych afer z dupy. A jak będzie miała pierścień na palcu albo bombelka, to już w ogóle w mega głębokiej dupie będziesz i cały świat będzie przeciwko Tobie (wiem, co mówię, bo mam teraz to samo - ale mojej dopiero odwaliło po urodzeniu drugiego dziecka. Na wsparcie mogę liczyć chyba tylko Boga, bo nie reszty rodziny).Związki to ogólnie sztuka kompromisu - różowe przodują w takim podejściu, że kompromis w ich oczach to spełnienie tego, czego one chcą, a one wtedy ewentualnie się zastanowią nad sobą i tym, co się mężczyźnie nie podoba i o czym głośno mówi. Jeśli rozmowa o tym, że przesadza, robi afery z dupy, podburza Twoje poczucie własnej wartości nic nie daje, to serio - może lepiej dać sobie spokój z tak toksycznym związkiem?I nie radzę iść do psycholoszki - baby biorą swoją stronę i o obiektywizm tam serio ciężko. Chyba, że chcesz się jeszcze mocniej utwierdzić w przekonaniu o swojej beznadziejności.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

fn1t4iqavffyx07be6hpko3t

Dodane: 30 lipca 2025 - 06:04:24
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy