Zawsze jak mam za dobry humor, to se wchodzę na opinie lokalnego #word i sobie czytam te wszystkie opinie.Jak Juleczki zachwalają egzaminatorów jacy to mili i wyrozumiali.A potem dochodzę do wpisów od facetów i narracja 180 stopni, chamstwo i agresja ze strony egzaminatorów. Co też pokrywa się z moimi przeżyciami. Chłop Ci potrafił wyciągniętą rękę opluć, a dla juleczek miły. Natura.Mój neurotyczny łeb tak zazdrości babeczkom. Niby patriarchat, niby trudno.A w rzeczywistości kasa ta sama, mniejsze normy. A Janusz przełożony ze swoją kliką jak widzą młodego gościa, to by najchętniej zaj*bali i upokorzyli. Przyjdzie aneta 5/10 i już maślane oczka i tutoriale do największej pierdoły.W sumie to w szkole też tak było. Chłop to niech gnije, a babke trzeba ratować.Nie wiem gdzie, jako facet, mam mieć te mityczne przywileje, może na wojnie jak umrę.W ogóle chciałbym tak kiedyś, jak babki, istnieć i pierdzieć w stołek z poczuciem bycia najlepszą wersją siebie. Takie bezwarunkowe poczucie wartości od orbiterów. Ja jako brzydki chłop, jestem warty tyle, ile wypracuje. Nie więcej, nie mniej.W stosunku do kobiet zawiść i zadrość, w stosunku do simpów pogarda. Ale te doświadczenia też mnie tak kształtują, że przynajmniej chłop nie sądzi ludzi po okładkach. Lubię być miły dla ludzi, dla których nie muszę być. Szkoda tlenu na Juleczki, lepiej babuszce drzwi otworzyć, albo dziadkowi pomóc z walizką na pkpcu.#zalesie #pracbaza #przegryw #blackpill

