Moim zdaniem testy na ojcostwo (i macierzyństwo) powinny być obowiązkowe w szpitalach, wykonane ok. miesiąc po porodzie, i do tego za darmo.Toksyczne środowiska typu MGTOW wyśmiewają kobiety mające ból tyłka o testy na ojcostwo, bo bawi ich to, że kobieta może poczuć się zraniona podejrzeniem o zdradę, zwłaszcza jeśli jej tryb życia (praca, obowiązki, charakter) uniemożliwia zdradzanie, i jej facet powinien to wiedzieć.Namawiają więc facetów do tego, by robili te testy po kryjomu. Pomijają jednak inną ważną sprawę - pieniądze.Jeśli konto jest wspólne, a kobieta jest święcie przekonana, że wie ile jest na koncie, bo jeszcze tydzień temu było X, to ma prawo sobie po porodzie pozamawiać jakieś zabawki czy inne pierdółki dla siebie i dziecka, bo gdyby nagle zniknęło z konta 1,5 tysiąca złotych, to by facet jej powiedział prawda? Więc sobie zamawia za kwotę Y będąc przekonana, że pieniądze są.I wtedy gdy potrzeba będzie zatankować auto, by pojechać z dzieckiem do lekarza i okaże się, że zostało kilka złotych do wypłaty, to czyja to będzie wina? Na pewno nie kobiety.Jeśli facet ma swoje konto łatwiej mu ukryć wydatki ale jeśli do końca miesiąca braknie mu np na ratę leasingu auta, to uważa, że kobieta, która teraz ma na głowie zadbanie o dobrostan swój i dziecka, ma obowiązek odmówić sobie czy dziecku kupna czegoś ZA WŁASNE ZAOSZCZĘDZONE PIENIĄDZE, bo nagle facetowi brakło półtora tysiaka? Oczywiście że ma prawo odmówić i uznać, że jej pieniądze są dla niej i dla dziecka i może mu odmówić pożyczenia pieniędzy zwłaszcza, że miała świadomość, że przecież on jakieś pieniądze zawsze ma i nie wydaje ich na głupoty.Dlatego uważam, że brak zaufania faceta wobec kobiety nie jest powodem, by obniżyć nagle standard życia, nawet na krótko, jeśli facet chce wydać na testy na ojcostwo niech skądś sobie kasy natrzepie (np nadgodziny) ale nie ma prawa oczekiwać, że kobieta, którą on jedynie podejrzewa o zdradę, będzie teraz zamiast o dojściu do siebie i zadbaniu o dziecko myśleć teraz nad dodatkowymi i niepotrzebnymi kosztami, i odstępować swoje oszczędności dla męskich fanaberii, odmawiając sobie spełnienia własnych i dziecka potrzeb.A już kuriozum jest oczekiwać, że "prawdziwa kobieta sama zaproponuje takie testy i sama za nie zapłaci jeśli jej na mężczyźnie zależy", to jest już księżniczkowanie na poziomie chłopaków i mentalności z podstawówki.Stąd uważam, że takie testy winny być obowiązkowe i darmowe, a podlegać im powinna również matka dziecka.#logikaniebieskichpaskow #polityka #dzieci #rodzicielstwo #macierzynstwo #logikarozowychpaskow #p0lka #mgtow #przegryw #przemyslenia #rozkminy #niepopularnaopinia #takaprawda

