Opublikowane

Dlaczego ludzie budują nowe domy?

Czym zajmują się ludzie, że stać ich na wybudowanie nowego domu i utrzymanie tego? Jak znacie historie ze swojego otoczenia? Bardzo mnie to ciekawi. Kredyt kredytem, ale to też trzeba spłacić i mieć stabilne źródło pieniędzy. W mojej bańce wszyscy żyją z rodzicami albo na wynajmie. A dokoła jednak w każdym mieście powstają nowe domy... O ile w dużym mieście to jakaś forma inwestycji, tak w tych umieralniach? #kiciochpyta #praca #kredyt #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #demografia #budownictwo
113

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
elastyczny-strateg-81 pisze:
@arsze_nick: Praca w korpo. Tu nie chodzi, że nic nie robimy bo pracujemy normalnie ale ludziom cateringi, żarcie i paczki przychodzą do pracy ew. do paczkomatu kawałek obok pracy.Nie wiem czy więcej zarabiają, raczej podobnie ale nawet jeśli więcej to raczej nie mogę być duże różnice (na zasadzie, że ktoś dostaje 2-3x tyle co ja). A staż pracy mam tu dość spory na tle innych. I ja mówię o osobach na tym samym stanowisku co ja bo siedzimy razem w biurze. Większość to laski.Moja baba pracuje, też w korpo. To samo widzi u siebie w pracy. Zarabiamy podobnie.Jak coś to odpisałem wczoraj jeszcze tu komuś to możesz przeczytać.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
miły-przeciwnik-65 pisze:
Pewnie wszystko zależy od miejscowości, miasta. Generalnie statystycznie jeśli para ma rodziców, dziadków - to bardzo często jest to kwestia dziedziczenia. Duża część moich znajomych odziedziczyła ziemie, którą potem spieniężyli w momencie "boom budowania" dla homeofficowych korposzczurów. Kilka znajomych wróciło z UK i Holandii - i nawet jeśli ich tamtejszym sukcesem życiowym był teamleader w magazynie, to byli w stanie wrócić z dobrą gotówką. Niektórzy zamieniają się z domem na mieszkanie z rodzicami.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@adamsowaanon: Wiesz mi to bardziej chodziło o to, że jeśli teraz jest coś umieralnią, to za 10-20 lat będą zmuszeni szukać nowego domu, bo np. Najbliższy szpital będzie daleko albo w bardzo okrojonym składzie. Wtedy bez różnicy czy to nowy czy stary dom, bo w obu przypadkach może być czas stracony na remont/budowę. @elena-mary: Z ciekawości jakie branże? I ile lat wam to zajęło?
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
aktywny-mentor-8 pisze:
Czym zajmują się ludzie, że stać ich na wybudowanie nowego domu i utrzymanie tego?
Są to ludzie bardzo zaradni w życiu z dobrymi kontaktami (lekarze, prawnicy, radni, politycy), kumaci, inteligentni i pewni siebie. To wszystko przekłada się na to, że mają kasę.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
elastyczny-strateg-81 pisze:
@adamsowaanon: Głównie to skupiamy się z żoną aby nadpłacać kredyt i jak najszybciej go zamknąć.Coś tam inwestowałem na giełdzie, nawet z jakimś plusem ale to bardziej zabawa, albo stracę albo nie.Mam trochę kasy w obligacjach. No i mamy IKE. I PPK. I poduszka finansowa która co jakiś czas z oprzyczyn losowych się zmniejsza (awaria auta, wakacje, problemy zdrowotne, itp).Oczywiście może zabrzmiałem jakbym 90% mojej wypłaty chomikował co miesiąc ale nie. Żyje i funkcjonuje normalnie. Ale nie jak inni. Na wakacje sobie wyjedziemy ale ze 2x w roku. Do kina się pójdzie raz na kwartał. A do knajpy ze 2x w miesiącu co i tak skutkuje potem wyrzutami sumienia bo w tej cenie miałbym kilka dni jedzenia w domu.Tym czasem kolega z pokoju dziś wywalił do śmieci jedzenie przygotowane przez żonę, jakąś sałatkę, zamówi sobie lunch, a od rana wyszedł już drugi raz po kawę, mimo, że piętro wyżej jest kawa pracowa, za darmo, z ekspresu. I ma to gdzieś, że zapłacił pewnie 20zł za każdą z nich.Ja i żona pracujemy w korpo więc pensję typowo dla korpo mamy, tylko to nie jest it, a staż pracy mamy prawie 20 lat.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezłomny-myśliciel-30 pisze:
Mnie też to dziwi. Ale u mnie jest tak, że znam te osoby co mają domy, moi znajomi albo osoby z pracy. Tylko, że są to tacy sami jak ja ludzie czyli jakąś tam normalną pracę mają. Tylko ja na każdym kroku oszczędzam i dorobiłem się mieszkania w bloku 35m2 na kredyt, żyjąc z różową, a inni żyją na takim poziomie, że nie wiem skąd mają na to kasę. Cateringi żywieniowe, zamawianie jedzenia z knajp, cały czas imprezki, wyjścia, wyjazdy to jakiś spa czy parków rozrywki, kosmtyczki, paznokcie, fizjo, trenerzy, dietetycy, wyjazdy wakacyjne - od weekendowy city breaków po wyjazdy za granicę, nowe auta, markowe ciuchy, codziennie w pracy kurier przynosi kilkanaście paczek i tak dalej. A mi jedynie pozostaje jedzenie tych cateringów po nich bo jak nie to pójdą do śmieci, bo niby ma catering a i tak go nie je tylko zamawiam sobie inne jedzenie. Nie raz przynosiłem paczki z ciuchami do domu dla żony bo laski zamówiły coś w 2-3 rozmiarach i zapomniały albo im się nie chciało zwrócić i po prostu wrzucały do kosza na śmieci. Podobnie butelki kaucyjne, nikt tego nie zbiera, ja wyciągam jak wszyscy wyjdą z biura. Ja nawet mam telefony iphone bo co roku zamawiają nowe i zdarzyło się, że po wyjęciu karty, ten stary poleciał do kosza. Tylko nie mam hasła do niego. Roczny telefon...Oczywiście jestem obiektem przytyków i drwin, dopytują gdzie jadę na wakacje, kiedy nowe auto itp.Pamiętam jeszcze jak przyszły małolaty do pracy, takie przed 30tką i kupowały swoje pierwsze mieszkanie (z mężem) i dyskusja była zawsze taka, że to tylko na 10 lat bo potem będą się budować. I tak sobie myślę, ale będzie rozczarowanie za te 10 lat z tym stylem życia. Jak się myliłem... Po 5, a nie 10 lat zaczęli się budować.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

tkeubjurq27hcm2zm09qcp2q

Dodane: 1 sierpnia 2026 - 18:33:33
Opublikowane

Autor był widzianyokoło miesiąc temu
Zobacz wszystkie wpisy