Opublikowane

Dlaczego kobiety w ciąży powinny znaleźć nowe pasje

Przeczytałem na wykopie wątek w temacie #ciaza gdzie #rozowepaski piszą, że chodziły do prscy do 7-8 miesiąca, bo w domu by się nudziły.Nawet mi was nie żal. Serio. Rezygnacja z wypoczynku, pozbycie się 8-10h dziennie, które mogłybyście poświęcić na zadbanie o swoje zdrowie, formę, dietę i wiedzę na temat ciąży czy wychowania dziecka, ryzykowanie, że w drodze do pracy was ktos stuknie autem na skrzyżowaniu, ryzykowanie, że spotka was sytuacja stresująca w pracy, że z rozpędu podniesiecie zbyt ciężki przedmiot, albo sto tysięcy innych spraw, które mogą się wydarzyć, a to wszystko dlatego, że byście się "nudziły" Naprawdę, nie znajdziecie sposobu, by zagospodarować sobie czas? Mało jest książek, filmów, gier, seriali? Mało kursów zawodowych na udemy? Mało języków do nauczenia się, a może mało ćwiczeń fizycznych dla ciężarnych?Naprawdę, żeby dorosły człowiek nie umiał zająć się sobą bez pracy, to albo pracoholik (warto leczyć) albo ktoś bez krzty fantazji (warto leczyć)#przemyslenia #logikarozowychpaskow #dziecko #zdrowie
07

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
wytrzymały-sędzia-7 pisze:
@Lonate a nie mogłaś zająć się czym innym, co nie jest pracą? Mogłaś w tym czasie robić kurs zawodowy albo uczyć się malarstwa. No serio, z nudów i dla zajęcia pracować - to jest skandaliczne w zasadzie. @kasiknocheinmalWychodzę z założenia, że jeśli można zminimalizować ryzyko wystąpienia zdarzenia, to je minimalizujesz. W ciąży na przykład prędzej poszedłbym pieszo, na miejscu takiej pani, niż jechał rowerem, bo jednak wystarczy chwila nieuwagi przy krawężniku i leżysz. Tak samo wychodzę z założenia, że jeśli mogę darować sobie wycieczkę trwającą godzinę do pracy i godzinę z pracy, to pozbywam się całkiem sporego ryzyka wystąpienia problemu. W KM coś złego może się stać nawet przy gwałtownym hamowaniu. Po co dokładać sobie ryzyko, że stanie się "coś"? Nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, kiedy lepiej jest w ciąży chodzić do pracy niż do niej nie chodzić. Chyba, że jesteś dyrektorem i wiesz, że bez ciebie firma nie będzie zarządzana. @xfin czy w tych badaniach wykazano, czy gorszy jest incydentalny stres (baba w sklepie cie wkurzyła, albo pokłóciłaś się z mężem) czy stały, lekki stres, czyli to, co masz w pracy?
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

nw96x78waphcgtpejdhdb0dd

Dodane: 11 grudnia 2024 - 23:14:28
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy