Cześć wszystkim, ostatnio zdarza mi się więcej spacerować po mieście (kondycja) i zauważyłem, że praktycznie nie ma na ulicach kobiet.W sensie chodzą sobie stare baby, emerytki czy matki z dziećmi, ale takich wolnych i młodszych, 20-35 lat, praktycznie nie widuję, a to duże miasto wojewódzkie i godziny popołudniowe. Wiem, że można się przejść w piątek/sobotę wieczorem do centrum i koło klubów pewnie będą się kręcić jakieś szony, ale nie interesuje mnie ten typ rozrywki, a chciałbym sobie kogoś znaleźć. W związku z tym, czy da się dzisiaj kogoś poznać nie korzystając z aplikacji typu Tinder? W ogóle jak dziewczyny reagują na podrywanie na ulicy, jeszcze niedawno im się podobała taka inicjatywa, ale obawiam się, że teraz tak bardzo to wszystko przeniosło się do Internetu, że mogą mnie brać za creepa :p#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #podrywajzwykopem

