A co jeśli ludzie nigdy nie nadawali się do ślubów, związków i życia jak obecnie? Patrząc jak prymitywna jest natura ludzka nie wierze w żadną miłość czy dojrzałość. Tak samo nie chce mi się wierzyć że ludzie po prostu nie nudzą się sobą po czasie, nie chcą kogoś lepszego albo po prostu przestają się sobie podobać. Biorąc ślub tobie się podoba aktualna wersja kobiety - szczupła, młoda, energiczna. Ludzie się przecież zmieniają, starzeją i przez tyle lat idzie się znudzić jedną osobą. Ktoś powie "na tym polega dojrzałość" ale to oszukiwanie natury. Dawniej było to samo i ludzie wiązali się ze sobą "bo trzeba", "bo taniej" albo "żeby przetrwać". Teraz jest nieco podobnie. Niby większa świadomość ale nadal mamy tyle rozwodów i krzywych akcji, zdrad. Widać to po sławnych osobach jak nagle mają możliwości finansowe to stara żonka idzie w odstawke. Ile takich Mariuszków w 40-letnich związkach "na zawsze" chętnie by zmieniło gdyby mieli możliwości? Jakieś śluby to tylko konstrukt społeczny i nie wierzę że przeżycie całe życia z jedną partnerką to szczera wola. #zwiazki #slub #antynatalizm #przegryw #samotnosc #blackpill

