Uważam, że zarówno aktualna (konserwatywna) forma #malzenstwo, jak i (liberalne) plany dotyczące związków partnerskich czy małżeństw jednopłciowych (#lgbt) są dyskryminacją singli niezależnie od ich płci, często samotnych nie z własnego wyboru.Osoby w związkach nie dość, że często są zdrowsze, bogatsze, i szczęśliwsze (przyczyna i skutek związku), a także oszczędzają na kosztach życia (poprzez wspólne zamieszkanie, zakupy, i uiszczanie opłat), to mają lub będą mieć prawnie ułatwione wspieranie się, dziedziczenie, i dalsze oszczędzanie na odliczaniu składek.Czy najsprawiedliwszym rozwiązaniem nie byłoby całkowite pozostawienie symbolicznej formy zawarcia związku organizacjom (pozarządowym/kulturowym/religijnym) dopuszczającym różne konfiguracje + pozostawienie opcjonalnej prawnej formy indywidualnym umowom cywilno-prawnym, a w ramach stanu cywilnego istniałaby jedynie możliwość wskazania 1 lub 2 osób bliskich (partnera, przyjaciela, sąsiada), które miałyby dostęp do informacji medycznych i ułatwionego dziedziczenia? - Związki i małżeństwa zarejestrowane za granicą byłyby traktowane jak wskazanie osoby bliskiej. - Sprawy opieki i alimentów na dziecko dotyczyłyby biologicznych rodziców (lub zatwierdzonych w wyniku adopcji/przysposobienia). - Nie byłoby alimentów na partnera/małżonka, chyba, że zawarto wspominającą o nich umowę cywilno-prawną.- Członkowie rodziny (w najbliższych grupach) + wskazane osoby bliskie miałyby tradycyjne prawo do zachowku.- Nikt nie miałby możliwości wspólnego odliczania składki, jej wysokość mogłaby ewentualnie zostać obniżona dla wszystkich.#oswiadczenie #pytanie #zwiazki #slub #seks #milosc #przyjazn #rodzina #prawo

