Cześć, czy ja przegrałem życie?Przez social media mam wrażenie, że przegrałem życie i zostałem z tyłu na każdym froncie.O mnie:- 29 lat- zamknięty w sobie, antysocjalny, introwertyk, martwy w środku, delikatnie skinny fat, kifoza, okularnik (mała wada), 179 cm, 15 cm- typowe męskie zainteresowania: samochody, komputery, elektronika, itp.- singiel - ostatnie powodzenie miałem w gimnazjum, w liceum przegapiłem moment na randki a teraz wszystkie dziewczyny już są zajęte, w kontaktach w wolnymi dziewczynami (tylko w pracy, jest ich BARDZO mało max 2-3) jestem drętwy, sparaliżowany, miękną kolana, small talk 1/10, zagadanie w sklepie = zawał, śmierć natychmiastowa- mieszkam na wsi u rodziców- praca 5,8 tys. netto miesięcznie (miasto powiatowe 30k mieszkańców brak perspektyw na większe zarobki) - mocny imposter syndrome- 50 tys. zł inwestycje (po 50% etfy w nasdaq i s&p500)- 100 tys. zł lokata, 65 tys. zł wolna gotówka, samochód o wartości 1000 zł- total "majątek" około 215 tys. zł- nie mam kredytów- miesięczne wydatki około 1,5 tys. złZ postów na FB i z rozmów wynika, że wszyscy znajomi z gimnazjum/liceum/studiów już są po ślubie, jeżdżą wypasionymi samochodami, mają mieszkania, domy, jedzą tylko mieście, jeżdżą na wycieczki, robią 1000% ROI na inwestycjach. Ja natomiast mam wrażenie, że nie potrafię żyć. Jestem permanentnie spięty nie potrafię się wyluzować. Myślę wrócić na siłownię w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Przegrałem życie? Mam wrażenie, że wegetuję, nie chcę tak do końca życia, chcę partnerkę, mieszkanie i dobre auto...#pieniadze #zarabianie #inwestowanie #oszczedzanie #finanse #chwalesie #przegryw #pytanie #praca

