To nie tyle moja opinia co obserwacja. Z jednej strony kiedy ktoś mówi, że chodzi na divy i to lepsze od związku to zaraz wyskakuje ktoś z piramidami masłowa, tym, że divy, nawet z GFE nie są tym czym romantyczna, czuła, miłość.Z drugiej strony czytam, że kobiety nie lubią romantyków, nie lubią jak facet chce przytulania, bo póki młode i powabne to wolą samców alfa spod ciemnej triady. To jak w końcu? Bo wychodzi na to, że i tak źle i tak niedobrze, niezależnie od sytuacji. Inny argument. Że za divy trzeba płacić i to poniżajace mieć coś co można mieć za darmo.Druga sytuacja: kobiety wymagają oprócz wyglądu wysokiego statusu społecznego, więc w gruncie rzeczy też wymagają "zapłaty" za bycie ze sobą.Nie chcę robić za eksperta, ale wyglada na to, że pójście na divy niczym się nie różni od związku tym, że za zapłatą dostajesz jakiś teatrzyk i pozory w przeciwieństwie do związków jeśli one nie są nastoletnie lub nie jesteś bogatym ciachem. Czyli jakieś 75% związków tak zwanego normictwa to beciakowanie na to wychodzi.To nie tyle moja opinia co obserwacja komentarzy m.in na wykopie, ale też na forach damskich, redpillowych, 4chanach, onetach, zlotychobcasach,, netkobiety, braciasamscy ect. #divyzwykopem #zwiazki #redpill #przegryw #blackpill

