Opublikowane
Moim marzeniem w zasadzie odkąd zaczęły mi się podobać dziewczyny jest ożenić się z Japonką. Wiem, że to strasznie stulejarskie. Aczkolwiek bardzo mi się podoba ich język, kultura no i uroda ( ͡° ͜ʖ ͡°). Bynajmniej nie jestem mangozjebem. No i zawsze chciałem doświadczyć jak się mieszka w Japonii. Lubię ich jedzenie i podoba mi się ich mindset.Ale oczywiście jest to niezbyt realny cel co mi przysparza dużo bólu. Przede wszystkim głównym problemem jest to, że mieszkam w Polsce a nie w Japonii. Zatem zacząłem podejmować kroki w celu zmiany tego, ale nie jest kolorowo.1. Język - uczę się go już od jakiegoś czasu (indywidualnie + z nauczycielem). Idzie to powoli i nie mam na to tak wiele czasu jak bym chciał.2. Uzyskanie wizy - jeżeli chcę tam wyjechać na stałe, to potrzebuję wizy pracowniczej. Problem jest taki, że wymogi są dość restrykcyjne. Zasadniczo albo masz 10 lat doświadczenia w danej pracy, albo masz studia. No i jeżeli chodzi o studia, to zjebałem sprawę po całości. Studiowałem kiedyś dziennie, studia prawie skończyłem, ale pewien przedmiot w kombinacji z covidem spowodował że ich nie skończyłem. Nie byłem wtedy świadomy tego błędu. Zapisałem się na studia zaoczne. Za przebieg poprzednich studiów zaliczono mi dwa semestry (liczyłem na cztery, niestety dużo różnic programowych) i wiele przedmiotów. Także skończę je za 2.5 roku. Ważny w tym przypadku jest jakikolwiek papier, nawet z gównouczelni. Jednakowoż pracuję już od jakiegoś czasu w zawodzie (albo i nie - w sumie go formalnie nie mam) i szanse na znalezienie w nim pracy w Japonii jest realne chociaż ciężkie.3. Schudnięcie - jestem w luj ulany. Generalnie przez swoje dorosłe życie moja waga zmieniała się jak tory roller coastera ale aktualnie siedzę na 120 kg z groszami przy 180 cm wzrostu. Teoretycznie w 2.5 roku mogę schudnąć nawet do 0 kg. Problem jest w tym, że kompletnie nie jestem w stanie się za to zabrać. Tzn. wiem jak to działa, wiem o liczeniu kalorii, ale psycha siada i jedynym pocieszeniem jest jedzenie.Także podsumowując, jest źle, ale idzie ku lepszemu (częściowo). Jednak przybija mnie strasznie to, że zanim miałbym szansę zrealizować swój cel przeprowadzki, minie aż 2.5 roku. Aktualnie mam 26 lat, więc będę miał już 28.5 lat. W tym wieku to kiedyś chciałem już być po ślubie xd. Jak gdzieś widzę wspomnienie o Japonii to od razu psycha siada, a jak widzę np. kogoś, kto tam wyjechał, to już w ogóle mnie zazdrość zżera.Ponadto mam ciągły lęk, że coś się stanie i nie będę mógł wyjechać (np. wojna dotrze do Polski, Japonia zamknie się na imigrantów, itp.)I po co to piszę? W sumie nie wiem, ale fajnie byłoby jakby mnie ktoś pocieszył XD. Że nie jest tak źle. Że jestem w stanie to zrealizować. Że mój cel nie jest strasznie spierdoxowy (chociaż wiem, że jest). Albo, że 28.5 lat to nie jest za późno na wchodzenie na rynek matrymonialny. Poszedłbym na psychoterapię (chociaż w nią raczej nie wierzę; już to przerabiałem) lecz aktualnie krucho mam z kasą ze względu na to, że studia i lekcje japońskiego trochę kosztują.A, oczywiście nie miałem nigdy dziewczyny, nawet za rękę nie trzymałem :|. Chociaż tak zasadniczo to brzydki chyba nie jestem, nie licząc nadwagi. Ale luj wie czy przez te 2.5 lata nie dopadnie mnie jakieś łysienie czy coś i będzie over dla chłopa. Żeby nie było, że traktuję azjatki jako jakąś ostatnią deskę ratunku - to mój wybór numer jeden a nie plan B.Piszę z anonima bo wstyd ze swojego konta xD#anonimowemirkowyznania #wyznanie #zalesie #spierdolenie #samotnosc #zwiazki #japonia #depresja #niewiemjaktootagowac #odchudzanie #emigracja
111

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@pianinka: prosiłem o pozytywne komentarze. Zapraszam wypierdzielać. No i uczę się więcej niż godzinę dziennie. 99% szansy na porażkę z wizą wzięłaś z dupy?
Nie jesteś w stanie skończyć studiów
Byłbym w stanie gdyby nie covid i zdalne nauczanie.
nauczyć się języka docelowego
gdzie napisałem że nie jestem w stanie?
Sorry, jak dla mnie robisz sobie krzywdę i odkładasz faktyczne życie na później, na ten magiczny moment kiedy w końcu zamieszkasz w Japonii, a prawda jest taka, że na 99% cię uwalą już na poziomie przyznawania wiz, a ty w wieku 30 lat popatrzysz wstecz i zobaczysz, że odkładałeś życie na później czekając na coś, co nigdy miało nie nastać.
Czyli, że co. Miałbym zadowolić się kartoflaną p0lką? XD
oprócz zapisania się na znów kolejne studia
nie znów kolejne, tylko drugie. Studiowałem informatykę. Teraz też będę. Jestem programistą.
po których nie masz nawet pewności, czy w ogóle dostaniesz pracę w Japonii.
studia akurat nie mają znaczenia, ważny jest tylko papier do wizy. Pozwól że szukaniem pracy ja się będę martwił.To nie jest konstruktywna krytyka tylko okrutne znęcanie się nad kimś w kiepskim stanie psychicznym.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jedyne, co Ci powiem, to XDDDDDDDDDD chłopie
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dlaczego stulejarskie? ja jeździłem kiedyś mocno po Azji i właśnie Azjatki to totalnie mój typ urody bo uwielbiam szczupłe sylwetki, okrągłe łagodne twarze, brak bitch face i agresywnych brwi jak u polek. Polecam wyjazd do Azji i na pewno jakąś znajdziesz.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clzsudqub02qci0y6fvrn64pd

Dodane: 13 sierpnia 2024 - 21:55:10
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy