Mirki, aktualnie chcę:- sprzedać małe, stare mieszkanie (40 mkw za 260 tys.) w mieście 200k - w perspektywie najbliższych kilku miesięcy;- do tych 260 tys. dorzucić zdecydowaną większość oszczędności życia (390 tys.), by za 650 tys. bez kredytu kupić i urządzić nowe mieszkanie w innym mieście 200k, do którego będę się przeprowadzać na stałe.Myślałem także o domku 70-80 mkw na działce 4-5 a, ale chyba nie zmieściłbym się w okolicach 650-700k. :(1. Czy to sensowne podejście i, zważywszy na trendy i okoliczności, dobry czas na taką transakcję?2. Czy mogę liczyć na to, że po 5-10 latach cena sprzedaży takiego mieszkania będzie wynosiła co najmniej tyle, co cena nabycia + inflacja?3. Na co zwracać obecnie uwagę przy takiej transakcji?4. Co w sytuacji, gdybym już teraz chciał rezerwować/kupić jakieś mieszkanie, ale jeszcze nie sprzedałbym swojego? Czy są jakieś kredyty/formy zarządzania płatnością, które mógłbym tu zastosować?5. Czy ma sens podejście pod preferowane osiedla i wrzucenie do skrzynek/przyczepienie do tablicy ogłoszeń "kupię nowe mieszkanie w metrażu X-Y na tym osiedlu, nie jestem fliperem ani inwestorem, a osobą prywatną szukającą miejsca do życia"?#pytanie #mieszkanie #mieszkania #dom #domy #kredyt #kredyty #nieruchomosci

