Hej, tak w skrócie to jestem w długoletnim związku, ale od kilku miesięcy podoba mi się koleżanka z pracy o której ciągle myślę i przestać nie mogę... Mam 32 lata. Ona trzyma mnie na dystans bo wie, że mam narzeczoną. Nie mam pewności, że ja też jej się podobam, więc gdybym postawił wszystko na jedną kartę to możliwe że bym został sam. Wiem tylko tyle, że jak z nią rozmawiam to czuję że nadajemy na tych samych falach i jest tak zwane flow. Kocham moją narzeczoną i ogólnie jest nam dobrze razem, ale chyba czegoś jednak mi brakuje. Uważam, że to co wyprawiam to nic innego jak zdrada emocjonalna. Co by było gdybym zerwał z narzeczoną i próbował sił z koleżanką?Jaka będzie nasza wspólna przyszłość, gdy zostanę z obecna narzeczona?Często rozmyślam o tym wszystkim, co sprawia, że człowiek postępuje tak a nie inaczej. Życie jest cholernie trudne. Ciężko jest podejmować słuszne decyzję, czasami takich po prostu nie mam. Jestem osobą z natury spokojną. Uważałem że nigdy nie zdradzę swojej kobiety, a to uczucie przyszło tak nagle z nikąd.. teraz ciągle się rozwija, nie jestem w stanie tych myśli opanować i uciszyć.Musiałem to napisać, musiałem komuś się wygadać. Może ktoś miał podobnie i to mnie w jakiś sposób nakieruje, dzięki mirki #zdrada #zdrady #zwiazki #zwiazek #rozowypasek #rozowepaski

