Opublikowane
#psychologia #psychiatria #psychoterapia Czy psychoterapia jest skuteczna? Interesuje mnie jaki jest stosunek terapii zakończonych sukcesem, do ogółu rozpoczętych. Rozumiem to tak, że jeśli dany pacjent korzystał z usług n terapeutów i ostatni okazał się skuteczny, to mamy na n terapii, a w tym n-1 nieskutecznych i 1 skuteczną. Na wielu stronach podają 60- 80 procentowy sukces. Opierają się tam najczęściej o badanie/badania, w którym uczestniczyła grupa osób z pewną diagnozą, a psychoterapeuci, krótko rzecz ujmując byli fachowcami. Czy sytuacja na naszym psychoterapeutycznym podwórku pełnym julek wygląda podobnie? Co rusz w internecie i tutaj na wypoku można spotkać wpisy o nieskuteczności tej formy leczenia zaburzeń psychicznych, gdzie albo terapia w ogóle nie działa lub zaskakuje dopiero z n-tym terapeutą. O tyle o ile metody terapeutyczne mogą być skuteczne, to już psychoterapię samą w sobie uważam za scam, głównie przez narzut na cały proces czynnika ludzkiego i niski profesjonalizm psychoterapeutów i psychologów, z którymi miałem kontakt, a było ich wielu. Istotne w mojej ocenie jest również to, iż pacjent często może być zdesperowany, zrezygnowany i nie jest w stanie racjonalnie spojrzeć na sytuację, przez co chodzi, płaci i płacze w nadziei, że będzie lepiej, a terapia się ciągnie. Do niniejszego wpisu skłonił mnie materiał wideo jakiejś psycholożki, na którym była szklanka brudnej wody symbolizująca pacjenta z problemem. Następnie do szklanki zaczęła lać się czysta woda, która po chwili wypłukała tę brudną, co miało symbolizować proces terapeutyczny. Pierwsza myśl, która mnie naszła, to co by się stało, gdyby do tej wody wrzucić żelazny odważnik, jako symbol poważnego problemu.

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@Castellano
jednemu pomoże, drugiemu nie. jednemu podpasuje psychoterapeuta, drugiemu nie podpasuje, będzie się męczył i zrezygnuje, co nie oznacza, że psychoterapia nie jest skuteczna tylko że właściwa relacja nie została nawiązana
Tak jak wyżej wspomniałem, jeśli chodzi o skuteczność, metody terapeutyczne tak, natomiast skuteczność psychoterapii jako zbioru wszystkich przypadków, podaję w wątpliwość uwzględniając narzut czynnika ludzkiego na cały proces terapeutyczny.
po drugie. zacznij odróżniać psychologów, od psychoterapeutów. Psychologię może mieć skończoną każdy. tak jak zarządzanie, kulturoznawstwo, czy socjologię. co to oznacza? tyle co nic, że po każdym kierunku zdarzają się idioci, którzy mówią głupoty, co o niczym nie świadczy. psychoterapeuta natomiast to jest inna liga. wiąże się z włożeniem w zdobycie certyfikatu o wiele więcej czasu, wysiłku, nauki, pieniędzy, chęci i wiele więcej, co przekłada się na większą wiedzę, prestiż, skuteczność w pomaganiu
Zawód psychoterapeuty jest objęty regulacjami prawnymi dopiero tego roku - ustawa z dnia 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych zmieniająca ustawę z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Zgodnie z wyżej wymienionym aktem prawnym, nie jest wymagane zdobycie certyfikatu, jest on jedną z opcji. Stwierdzenie, że psychoterapeuta to inna liga, brzmi jakby certyfikat dawał jakieś magiczne moce.
po trzecie. jeśli chcesz się opierać na tym, co w swojej bańce informacyjnej przeczytałeś, czy tym bardziej tutaj na wykopie, co umówmy się, nie jest za bardzo reprezentacyjną grupą, zamiast bazować na badaniach, które jednoznacznie wskazują na skuteczność psychoterapii, to może oznaczać po prostu czystą niechęć.
Dlatego też chciałbym skonfrontować moją bańkę informacyjną ze stanem faktycznym dla ogółu polskiego rynku psychoterapeutycznego.@rtone
Czy trening z trenerem personalnym jest skuteczny? Interesuje mnie jaki jest stosunek treningów zakończonych sukcesem, do ogółu rozpoczętych. Tylko, że każdy ma inny punkt startu, inne cele, inne możliwości, trenuje różne na różne sposoby, ma różną motywacje, będzie trzymał dietę i robił nakazane przez trenera aktywności albo nie itp. Piszesz o tym, jakby to było leczenie pryszcza na dupie i można idealnie zbadać czy jest skuteczne i czy lepiej laserem czy zamrażaniem. Jak uważasz to za scam to sobie odpuść i się zajmij czymś co nie uważasz za scam, z takim podejściem to #!$%@? osiągniesz tak czy inaczej.
Słabe porównanie. Osoby, które udają się do trenera personalnego są o tyle w lepszej pozycji, że kwestii ewentualnych sukcesów, mogą dokonać obiektywnych pomiarów. Jak sobie to wyobrażasz w przypadku osoby, która ma jakiś problem natury psychicznej? Osoby, która jak wspomniałem w pierwszym poście może być zdesperowana, zrezygnowana i nie jest w stanie racjonalnie spojrzeć na sytuację. Znajoma mi osoba, która udała się na psychoterapię, już na pierwszych zajęciach usłyszała od terapeutki, że w ramach procesu terapeutycznego mogą pojawić się wątpliwości i negatywne emocje, ale to jest naturalne i całkowicie poprawne. Pojawia się tutaj pytanie, jak taka osoba ma odróżnić, czy jest to część poprawnego procesu czy skutek niekompetencji terapeuty? W kwestii porównania do pryszcza na dupie, dochodzimy do kolejnej istoty problemu leczenia zaburzeń psychiki. Pacjent o pryszczu nie będzie opowiadał lekarzowi, a lekarz nie będzie podejmował leczenia tylko na podstawie tego co usłyszał i zrozumiał (bądź nie) ze słów pacjenta. W razie potrzeby pobierze wymaz i wyśle na dodatkowe badania celem określenia czynnika chorobotwórczego. Czy powszechne jest, aby praktycy leczenia zaburzeń psychicznych wysyłali pacjenta na jakieś dodatkowe badania czy testy zaburzeń? Podawanie w wątpliwość jest dobrym podejściem, bo w ogólnym rozrachunku prowadzi do doskonalenia. Czy uważasz, że lepiej nie pytać, tylko chodzić, płacić , wierzyć na słowo i mieć nadzieję, że pomoże? @Kitku_Karola
nie ma rzetelnych danych natem temat, a te o których wiem badają skuteczność tak że robią ankietę przed o samopoczuciu i ankietę po o samopoczuciu. Jesli ktoś zrezygnuje lub z innych powodów nie ukończy terapii to nie robi drugiej ankiety i nie jest to przez to brane pod uwagę.
Zatem wobec powyższego, mielibyśmy niedoreprezentację osób, dla których terapia była nieskuteczna.
Najgorsze jest to że nawet jak jest badana skuteczność to Ci pacjenci mają wpięte testy diagnostyczne i w sumie wiadomo co im dolega
Właśnie zauważyłem to na stronach, które traktowały o skuteczności psychoterapii
a w Polsce przez to że zawróć psychoterapeuty nie jest regulowany prawnie to nikt Cię nie wysyła wpierw na testy diagnostyczne tylko wróżąc z fusów, swoich doświadczeń i wiedzy wymyślają diagnozę
Otóż w pewnych kwestiach jest regulowany ( ustawa z dnia 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych zmieniająca ustawę z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego), ale jednak jak wyżej wspominałem, nie jest mi wiadome, aby dążenie do uzyskania diagnozy lub wykluczenia innych przyczyn było powszechną praktyką przed rozpoczęciem terapii
nikt Cię nie wysyła wpierw na testy diagnostyczne tylko wróżąc z fusów, swoich doświadczeń i wiedzy wymyślają diagnozę (osoby neuroroznorodne z reguły są źle diagnozowane bez testów i leczą często nie to co trzeba np. Ja jestem w spektrum autyzmu i mam bogate przeżywanie emocji ale tego zewnętrznie po mnie nie widać a wg psycholii kobiety są emocjonalne i dużo potrafią płakać a że ja nie płacze to mi zdiagnozował jakiś konowal dysocjacje emocjonalną i doprowadził mnie na skraj emocjonalny bo zajmował się nieuleczalnym objawem autyzmu który polegał na ubogiej mowie niewerbalnej)
Brzmi jak strata czasu, pieniędzy i pewnie zaufania do tej profesji. Twoja wypowiedź sugeruje jednak, że jesteś świadoma swojego przypadku, więc mam nadzieję, że udało Ci się w miarę swoich potrzeb uzyskać odpowiednią pomoc.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxqgowcf00d5kqv0vzy3pt81

Dodane: 22 czerwca 2024 - 20:36:59
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy