Opublikowane
#gorzkiezale, odchudzanie odbiera mi całkowicie radość z życia. Nie mam wiele do zrobienia, chcę tylko pozbyć się delikatnej oponki i zejść z 72 do 67 kg (krasnal 1.7m). Prowadzę maksymalnie siedzący tryb życia, w połowie przez pracę, a w drugiej połowie z wyboru, bo ćwicząc wydaje mi się, że tracę czas. Nie mam też najmniejszego nawet "wyrzutu endorfin" po ćwiczeniach. Latem czasem biegam, ale za każdym razem muszę się do tego bardzo, ale to bardzo zmuszać. Na samą myśl już mi się nie chce.Czuję się niekomfortowo ze swoim brzuchem, ale jednocześnie jestem dosłownie zdołowany ograniczając sobie jedzenie. Tyję bardzo, ale to bardzo szybko (jeden weekend wolny od zasad spokojnie niweczy dwa tygodnie odchudzania), za to chudnę makabrycznie powoli. Co zresztą ma nawet matematyczny sens, bo zakładając bmr na poziomie 1600 kcal i zero w okolicy 1900 - 2000, realnie jestem w stanie uciąć 300 kcal dziennie, czyli 2k tygodniowo. Za to zjedzenie 4k jednego dnia nie jest dla mnie żadnym wyczynem.I tak to się ciągnie w nieskończoność, nie ma dnia, by nie chodził za mną makaron, pizza, zapieksy, słone przekąski. Jutro kończy się festiwal pizzy, na który najchętniej chodziłbym co tydzień (mimo, że pizza z ph to nie jest szczyt osiągnięć kulinarnych ludzkości, ale to jedzenie bez limitów...). Robi się ładna pogoda, w weekend skoczyłbym na jakiś b&b za miastem, zjadł w restauracji. Ale każda taka przyjemność to 1 - 2 tygodnie w kierunku przeciwnym do osiągnięcia celu, więc nic z tych rzeczy od 2 miesięcy.Nic innego nie sprawia tyle przyjemności w życiu, co dobre jedzenie. I nic tak nie odbiera przyjemności, jak jego brak. Nie oczekuję żadnych rad, musiałem wylać żale.#chudnijzwykopem #odchudzanie #gorzkiezale #zalesie #dieta
024

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@programista15cm czemu tak łatwo ci przychodzi obrażanie mnie?Mental grubasa - owszem. Ale "obżeranie się" a tym bardziej "kompulsywne", to chamska bzdura udowadniająca, że docierają do ciebie tylko wybrane słowa z moich wpisów.Gdybym się obżerał, ważyłbym spokojnie 100+, bo słuchając swojego apetytu, jestem w stanie tyle wbić do wakacji. Tymczasem, przez większość życia mam "lekki brzuch", a przez pozostałą, mniejszą część, nie jestem nawet lekko gruby.@xyz_xyz: w szczycie "formy" biegałem po 1h. Było to tak samo beznadziejne i nudne jak bieganie 10 min, tylko trwało dłużej. Mam wrażenie, że robicie tu lekką manipulację: bo wy macie poważny problem zdrowotny,to każdy inny problem to już nie problem i można to wyśmiać. Kiedyś myślałem podobnie - bo ja umiałem programować i przychodziło to od ręki, to każdy, kto nie umiał, był głupi. Ale w pewnym momencie życia uświadomiłem sobie, jakie to jest słabe i krzywdzące wobec innych ludzi.@pianinka coś polecasz konkretnie z gier cardio? Kupiłem sobie ring fit na switcha, ale nie porwało mnie, odpalę raz na ruski rok i tyle. Fajniejsze było beat saber, ale rozstawienie vr na ps to porażka, żeby działało dokładnie, to też potrzebuje warunków.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Nie ma to jak dostać dobre rady, mimo, że się o nie nie prosiło :) Ale dziękuję za zainteresowanie.@programista15cm
grubo, a co robisz jak nie tracisz?
dobre pytanie. Ujmę to inaczej, bo właśnie wróciłem z biedabiegania. Po wysiłku nieprzyjemnie się czuję. Niektórzy piszą o endorfinach itp. No więc ja jestem zmarnowany, wyzuty z chęci do czegokolwiek, w głowie mam, że żeby to miało sens, czeka mnie następna taka sesja za 2-3 dni i już mi się nie chce (takie uczucie jak powiedzmy najbardziej nielubiany przedmiot w szkole). W wolnym czasie rozwijam jakieś swoje projekty, mam co robić, ale prawdą jest, że jestem w stanie wygospodarować 3-4h tygodniowo na bieganie aktywność z palcem w tyłku. Tylko chyba mniej nieprzyjemności sprawiłoby mi, gdybym się w tym czasie biczował :) Taki mental. Ale i tak się zmuszam, byle tylko trochę skrócić ten okres odchudzania.@programista15cm, @Kasahara, @Wezwoguleicstont - piszą o ćwiczeniach, piszecie raczej z perspektywy osoby, które je lubią lub mają do nich stosunek neutralny. Spróbujcie postawić się w sytuacji, gdybyście dla swojego dobra potrzebowali robić coś, czego naprawdę nie lubicie (nie wiem, np. rozwiązywać zadania z matematyki, uczyć się historii, czytać książki z psychologii, malować, no nie wiem, każdy chyba coś ma, czego naprawdę, ale to naprawdę nie znosi?)@xyz_xyz twój wzrost, waga, aktywność? Zdajesz sobie sprawę, że 900 kcal deficytu w moim przypadku to jest dieta 1000 kcal? 1400-1600 to już jest tyle co nic i w praktyce robię z tego 2 posiłki + kawa ze śmietanką.@Enigma12 dzięki za sensowny wpis :) Robienie wyjątku raz na jakiś czas (bardziej 10 dni niż 7) działa git dla utrzymania wagi, w tym nie mam większych problemów. Co do polubienia - trochę sobie tego nie wyobrażam. Jeśli coś mi nie smakuje, to mi nie smakuje. Jadam np. (drogiego jak diabli, swoją drogą) kalafiora zamiast kartofelków, ale umówmy się, to jest wtedy jedzenie dla zapchania brzucha i przetrwania dnia, nie ma nic wspólnego z przyjemnością i radością z życia.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clt1n6nzj00890m3zox5nx5m4

Dodane: 25 lutego 2024 - 16:05:42
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy